Rosyjskie wojska przeprowadziły w czwartek ataki powietrzne na kluczowe obiekty ukraińskiej infrastruktury. W wyniku ostrzału zniszczony został m.in. "duży" obiekt energetyczny w Charkowie. Celem sił Moskwy stał się też port w Czarnomorsku.
- Rosja zniszczyła duży obiekt krytycznej infrastruktury energetycznej w Charkowie; trwają prace nad usunięciem skutków ataku.
- Zaatakowany przez siły rosyjskie został również port w Czarnomorsku; ranny został członek załogi cywilnego.
- Władze Ukrainy podkreślają, że to "kolejny akt rosyjskiego terroru" wymierzony w cywilną infrastrukturę i bezpieczeństwo żeglugi.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Rosjanie nie ustają w atakach powietrznych na Ukrainę. Jak poinformował mer Charkowa Ihor Terechow, w czwartek, w wyniku rosyjskiego uderzenia, zniszczony został ważny obiekt krytycznej infrastruktury energetycznej.
Szczegóły dotyczące celu ataku nie zostały ujawnione, jednak służby komunalne i energetycy pracują nad usunięciem skutków zniszczeń. Ukraińskie agencje donoszą, że podczas alarmu lotniczego siły rosyjskie przeprowadziły serię uderzeń na przedmieścia miasta.
Rosjanie przeprowadzili atak rakietowy również na infrastrukturę portową w Czarnomorsku nad Morzem Czarnym, o czym poinformował z kolei wicepremier Ukrainy ds. odbudowy Ołeksij Kułeba.
Z jego wpisu na Telegramie wynika, że celem Rosjan było nabrzeże, przy którym znajdował się cywilny statek pod banderą Malty. W wyniku uderzenia ranny został jeden z członków załogi, któremu udzielana jest pomoc medyczna.
Według informacji przekazanych przez wiceszefa ukraińskiego rządu, jednostka przygotowywała się do przewozu ładunku kontenerowego. W wyniku ataku uszkodzone zostały trzy kontenery, a na miejscu doszło do wycieku oleju. Służby instalują zaporę olejową, by ograniczyć skutki skażenia.
Władze Ukrainy podkreślają, że ataki na infrastrukturę portową i energetyczną to "kolejny akt rosyjskiego terroru wymierzony w cywilne obiekty, handel międzynarodowy i bezpieczeństwo żeglugi".
Kijów zapewnia jednak, że porty nadal funkcjonują, a kraj realizuje swoje zobowiązania międzynarodowe.