Nowy rok 2011 przynosi nowe zasady rządowego programu "Rodzina na swoim" czyli dopłat do kredytów mieszkaniowych. Zmiany oznaczają obniżenie limitu ceny metra kwadratowego mieszkania, do którego będzie można uzyskać dopłatę. Czy deweloperzy obniżą ceny, czy też - co bardziej prawdopodobne - program umrze śmiercią naturalną?

REKLAMA

Już w 2010 roku w Lublinie maksymalna cena akcji akceptowana przez program wynosiła 4 510 zł. A na rynku trudno było znaleźć tak tanie mieszkania. Nowy limit będzie poniżej 4 200 zł. Tak tanio nie buduje nikt. Poprzez zmniejszenie wskaźnika ilość udzielonych kredytów, ilość wydatkowanych pieniędzy będzie coraz mniejsza, co będzie skutkowało śmiercią - wymuszoną tego programu - tłumaczy analityk Dariusz Gozdecki

Do tego z programu wyłączono mieszkania używane, które stanowiły ponad połowę kupowanych dodaje. Dołóżmy jeszcze ogólnie zaostrzone kryteria udzielania kredytów i może się okazać, że program z rzeczywistością już teraz będzie miał niewiele wspólnego, choć oficjalnie ma obowiązywać jeszcze przez 2 lata.