Senat nie wyraził zgody na zarządzenie ogólnokrajowego referendum 25 października, które miałoby być przeprowadzone jednocześnie z wyborami parlamentarnymi. Wniosek o przeprowadzenie takiego referendum złożył prezydent Andrzej Duda. Przeciw wnioskowi prezydenta głosowało 53 senatorów, 35 było za, 2 wstrzymało się od głosu.

REKLAMA

W głosowaniu brało udział 90 senatorów; przeciw wnioskowi prezydenta głosowało 53 z nich - w tym członkowie PO oraz senatorowie niezależni: Marek Borowski i Włodzimierz Cimoszewicz oraz z PSL: Andżelika Możdżanowska i Józef Zając; 35 było za - głównie senatorowie PiS; 2 senatorów PO - Tadeusz Arłukowicz i Aleksander Pociej - wstrzymało się od głosu.

Po głosowaniu senatorowie z PiS-u mówili, że Platforma znowu stanęła plecami do obywateli. To wypowiedzenie wojny narodowi przez Platformę Obywatelską. Do kosza wrzucono wolę sześciu milionów ludzi - oświadczył Bogdan Pęk.

Politycy Platformy odpowiadają, że wniosek referendalny był obliczony, by pomóc PiS-owi w kampanii, a jeśli prezydent chce wywracać do góry nogami system emerytalny i szkolny, to niech to robi po wyborach na własną odpowiedzialność.

Jeżeli się kieruje takie pytania, to trzeba za to też wziąć odpowiedzialność, nie przerzucać na innych - mówił marszałek Bogdan Borusewicz, dodając, że i tak mamy o jedno referendum za dużo. To - jak zauważa dziennikarz RMF FM Mariusz Piekarski - oznacza, że dziś politycy Platformy przyznają, że referendum Bronisława Komorowskiego było błędem.

W proponowanym przez prezydenta Dudę referendum Polacy mieliby odpowiedzieć na trzy pytania: czy są "za obniżeniem wieku emerytalnego i powiązaniem uprawnień emerytalnych ze stażem pracy"; czy są "za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe" i czy są "za zniesieniem powszechnego ustawowego obowiązku szkolnego sześciolatków i przywróceniem powszechnego ustawowego obowiązku szkolnego od siódmego roku życia".

Do zarządzenia przez prezydenta referendum ogólnokrajowego potrzebna jest zgoda Senatu. Izba wyraża zgodę na jego zarządzenie bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

Manifestacja "Solidarności" w Warszawie

PO i PSL nie uszanowały prezydenta Andrzeja Dudy i woli 6 milionów obywateli w sprawie referendum. To skandal, to niedopuszczalne, senatorowie PO, my was za to rozliczymy - mówił w na wiecu w Warszawie szef Solidarności Piotr Duda chwilę po tym, jak Senat nie zgodził się na referendum.

Nie mamy żadnych wątpliwości wobec Platformy i PSL. Obywatelskość i obywateli mają w nosie, robią to, co uważają za słuszne. Nie szanują decyzji prezydenta RP, uszanowali decyzje swojego kolegi partyjnego, prezydenta Komorowskiego - powiedział szef Solidarności.

Zaznaczył, że PO i PSL nie uszanowały woli 6 mln obywateli, którzy złożyli podpisy pod referendalnymi inicjatywami.

To jest skandal, to jest niedopuszczalne. Panie i panowie senatorowie Platformy Obywatelskiej, my was za to rozliczymy i 25 października już nie potrzeba cudu. Dziś społeczeństwo wyciągnie z tego wnioski i rozliczymy wasze rządy - powiedział.

/ Jacek Turczyk (PAP) / PAP
/ Jacek Turczyk (PAP) / PAP
/ Jacek Turczyk (PAP) / PAP
/ Jacek Turczyk (PAP) / PAP
/ Jacek Turczyk (PAP) / PAP
/ Jacek Turczyk (PAP) / PAP

(j.)