Na metę czwartkowego etapu Rajdu Faraonów Rafał Sonik dojechał na drugim miejscu za Marcosem Patronellim. Niestety, czwarty odcinek po raz kolejny obfitował w problemy sprzętowe. Jadący w barwach RMF FM Polak aż trzy razy złapał kapcie w tylnych kołach. Co więcej, na 200 kilometrów przed metą w quadzie Sonika złamała się część tylnego amortyzatora.

REKLAMA

Pech nie opuszcza polskiego quadowca. Jednak sumując wczorajszy i dzisiejszy etap udało mu się nadrobić straty. W klasyfikacji ogólnej Sonik wskoczył na drugie miejsce w kategorii quadów.