Wszystkie polsko-ukraińskie przejścia graniczne mogą zostać wpisane na listę infrastruktury krytycznej. Taki scenariusz rozważa teraz polski rząd - ustalił reporter RMF FM. Chodzi o to, by zapewnić przejazd pomocy wojskowej i humanitarnej dla Ukrainy bez opóźnień, mimo protestów rolników, które trwają na dojeździe do części przejść.

REKLAMA

Ostateczne decyzje dot. wpisania przejść na listę infrastruktury krytycznej zapadną w najbliższych godzinach. Protestów rolników jest teraz tak wiele, że według ministra Czesława Siekierskiego przepustowość na granicy - nawet dla pomocy humanitarnej - jest zagrożona:

Sytuacja jest trudna, bo protesty się nasiliły. Są choćby sprawy związane z obronnością czy dostarczaniem broni dla Ukrainy. Nie można spraw żywnościowych traktować na równi ze wsparciem militarnym - mówi Siekierski.

Na liście kluczowej dla Polski infrastruktury krytycznej mają znaleźć się konkretne odcinki torów kolejowych i dróg. Chodzi najczęściej o dojazd do przejść granicznych. Dokładne lokalizacje tych miejsc powinny być znane najpóźniej jutro.

Spotkania na granicy nie będzie

Wczoraj prezydent Wołodymyr Zełenski zaapelował do szefa polskiego rządu, by do 24 lutego pojawił się na granicy polsko-ukraińskiej w celu omówienia kwestii protestów polskich rolników.

Dziś podczas konferencji prasowej Donald Tusk odpowidział, że "jeszcze będąc w Kijowie ustalił, że 28 marca w Warszawie odbędzie się spotkanie rządów Polski i Ukrainy".

Premier podkreślił, że państwo polskie jest zobowiązane do ochrony interesów polskich rolników i producentów rolnych. Przypomniał jednocześnie, że Polska od pierwszych dni wojny, a nawet wcześniej, stoi po stronie Ukrainy i wspiera Ukrainę wszystkimi dostępnymi środkami.

Zaapelował, by w debacie wewnętrznej i międzynarodowej rozdzielać obie kwestie, a więc bezapelacyjnego wsparcia dla Ukrainy oraz ochrony polskich rolników i polskiego rynku przed negatywnymi skutkami liberalizacji handlu z Ukrainą.

Będziemy szukać rozwiązań ochronnych dla polskich rolników, zarówno metodami krajowymi, poprzez użycie środków krajowych, jak i przez dalsze negocjacje z Ukrainą i z instytucjami europejskimi tak, by negatywne konsekwencje liberalizacji handlu z Ukrainą były mniej dotkliwe, by je zniwelować tak tylko, jak się da. Tutaj polscy rolnicy mogą na mnie liczyć - zapewnił premier.

Tusk dodał, że jednym z zadań rządu, z którego ten wywiązuje się w sposób efektywny, jest pełna przepustowość na granicy jeśli chodzi o transporty wojskowe i pomoc humanitarną zmierzającą na Ukrainę.

Dla zapewnienia 100 proc. gwarancji, że pomoc wojskowa, sprzęt, amunicja, pomoc humanitarna i medyczna będą docierały bez żadnych opóźnień na stronę ukraińską, będziemy wprowadzali na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wskazane odcinki dróg i torów kolejowych. To jest kwestia najbliższych godzin - zapowiedział.

Donald Tusk podkreślił, że będzie to oznaczało "innego typu reżim organizacyjny" na tych przejściach i drogach dojazdowych. Będziemy wyciągać z tego też praktyczne konsekwencje tak, aby ten ruch odbywał się bez żadnych opóźnień i zahamowań - dodał.