Reprezentacja Polski siatkarzy zaliczyła drugą wygraną w walce o awans na igrzyska olimpijskie w Paryżu. W niedzielę w turnieju kwalifikacyjnym w chińskim Xi'an Biało-Czerwoni pokonali Bułgarię 3:0 (26:24, 25:20, 25:21).

REKLAMA

W pierwszym secie Bułgarzy sprawili Polakom duże problemy. Nasi rywale mieli nawet piłkę setową, ale zmarnowali okazję na wygranie partii.

Dwie kolejne odsłony padły łupem polskiej drużyny, choć w trzecim secie znów zrobiło się nerwowo. Biało-Czerwoni prowadzili już 16:11, ale stracili pięć punktów z rzędu i doszło do wyrównanej końcówki. Ostatecznie to polscy mistrzowie Europy sięgnęli po zwycięstwo.

W sobotę w swoim pierwszym meczu kwalifikacyjnym Polacy wygrali 3:2 z Belgią.

Polacy w zmienionym składzie

Selekcjoner Biało-Czerwonych dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie w porównaniu do sobotniego pojedynku z Belgami. Na przyjęciu zagrali Bartosz Bednorz i Kamil Semeniuk, którzy zastąpili Aleksandra Śliwkę i Tomasz Fornala, a na pozycji libero w miejsce Pawła Zatorskiego pojawił się Jakub Popiwczak.

Pierwsza odsłona była niezwykle zacięta do ostatniej piłki. Polacy częściej byli na prowadzeniu, ale w szeregach rywali pierwszoplanową rolę grał Cwetan Sokołow, który momentami był nie do zatrzymania. Bułgarzy byli bardzo blisko wygrania premierowej partii, bowiem przy stanie 23:23 16-letni drugi rozgrywający Simeon Nikołow zaserwował asa. Kolejną zagrywkę Biało-Czerwoni przyjęli na drugą stronę siatki, ale z przechodzącej piłki pomylił się Martin Atanasow, który uderzył w aut.

Polscy siatkarze nie mogli nie skorzystać z podanej przez rywala ręki. Bohaterem dwóch ostatnich akcji był Bednorz, który dwukrotnie zablokował ataki rywali.

Niecodzienna sytuacja

Podopieczni Grbica rozkręcali się z każdą kolejną akcją. Kaczmarek z Bednorzem notowali wysoką skuteczność w ataku, a przeciwnicy często mylili się w polu zagrywki. Przy stanie 18:14 trener Bułgarów Plamen Konstantinow poprosił o przerwę, ale to nie wytrąciło Polaków z gry. Po chwili doszło do dość wyjątkowej sytuacji. Po autowym ataku Aleksandara Nikołowa Konstantinow poprosił o wideoweryfikację, ale po długiej przerwie okazało się, że z powodów technicznych nie można wyświetlić obrazu. Arbiter więc utrzymał pierwszą decyzję, co dało komfort Biało-Czerwonym w postaci pięciopunktowej przewagi (21:16). Seta ponownie "zamknął" Bednorz.

Również trzecia odsłona przebiegała pod kontrolą polskiego zespołu. Semeniuk przebił się przez potrójny blok i było już 16:11 dla Biało-Czerwonych. Tymczasem siatkarze z Bałkanów jeszcze raz podjęli rękawicę, popisali się kilkoma udanymi obronami, ryzykowali też na zagrywce i doprowadzili do remisu 16:16. Spotkanie znów się wyrównało i zanosiło się na emocjonująca końcówkę. Ta jednak należała już do mistrzów Europy, a kluczowym momentem był blok Jakuba Kochanowskiego na Sokołowie, który dał Biało-Czerwonym dwupunktową przewagę (22:20). Po chwili Simeon Nikołow dotknął siatki, a Semeniuk na kontrze zdobył 24. punkt. Na koniec oba zespoły zepsuły serwisy i Polacy mogli dopisać kolejne trzy punkty.

To był jednocześnie 19. z rzędu wygrany mecz przez polskich siatkarzy w oficjalnych rozgrywkach. Serię rozpoczęli jeszcze w trakcie Ligi Narodów, a mistrzostwa Europy zakończyli z kompletem zwycięstw.

Kto wywalczy awans?

Kolejnymi przeciwnikami podopiecznych trenera Nikoli Grbicia będą Kanadyjczycy (wtorek), a następnie Meksykanie. Później czekają ich teoretycznie najtrudniejsze starcia - z Argentyńczykami i Holendrami. Turniej zakończą 8 października meczem z Chinami.

Start na igrzyskach w Paryżu zapewnią sobie po dwie najlepsze drużyny z trzech turniejów kwalifikacyjnych.

Stawkę uzupełnią zespoły na podstawie rankingu, przy czym w pierwszej kolejności miejsce otrzymają reprezentacje z kontynentów, które nie mają jeszcze swojego przedstawiciela na IO. Ta reguła zwykle dotyczy Afryki.

Polska - Bułgaria 3:0 (26:24, 25:20, 25:21)

Polska: Marcin Janusz, Łukasz Kaczmarek, Norbert Huber, Jakub Kochanowski, Kamil Semeniuk, Bartosz Bednorz, Jakub Popiwczak (libero) - Grzegorz Łomacz, Bartłomiej Bołądź, Tomasz Fornal, Karol Kłos.

Bułgaria: Georgi Seganow, Cwetan Sokołow, Nikołaj Kolew, Aleks Grozdanow, Aleksandar Nikołow, Martin Atanasow, Martin Bożiłow (libero) - Stefan Czawdarow, Nikołaj Penczew, Simeon Nikołow, Simeon Dobrew (libero).