Polscy funkcjonariusze prowadzący selekcję uchodźców, którzy mają być przesiedleni do naszego kraju z obozów w Grecji i we Włoszech, wciąż pracują. Jak ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada, nie zostali zawróceni mimo oświadczenia premier Beaty Szydło: "Nie widzę możliwości, aby w tej chwili do Polski przyjechali imigranci".

REKLAMA

W lakonicznym komunikacie, który nasz reporter uzyskał z Urzędu do spraw Cudzoziemców, napisano: Procedury trwają. Nie zostały zakończone, gdyż nie został osiągnięty poziom gwarancji bezpieczeństwa, który dla polskiego rządu jest priorytetem.

Jak dowiedział się nasz dziennikarz, urzędnicy nie otrzymali żadnych dyspozycji, by zakończyć misję, a weryfikacja cudzoziemców trwa.

Do tej pory nie udało się jednak wytypować kandydatów, którzy mogliby starać się w Polsce o status uchodźców. Grecy wskazali 65 osób gotowych przyjechać do naszego kraju - wciąż są one sprawdzane m.in. przez służby. Natomiast we Włoszech ten proces jest utrudniony. Jak dotąd miejscowe służby nie dopuściły naszych urzędników i funkcjonariuszy do kilkunastu uchodźców, którzy mają być prześwietleni.

(mpw)