Po zakończeniu budowy słynnego "pałacu Putina" pod Gelendżykiem na kontach firmy finansującej inwestycję pozostało 6,5 miliarda rubli. Jak ustalił zespół Aleksieja Nawalnego, środki te trafiły do Aliny Kabajewej i jej fundacji. Ale to nie wszystko, bo gigantyczny kompleks pałacowy został kupiony za śmieszne pieniądze przez pewnego rosyjskiego biznesmena.

REKLAMA

  • Nad Morzem Czarnym powstał gigantyczny kompleks pałacowy, którego faktycznym właścicielem może być Władimir Putin.
  • Właścicielstwo jest jednak skrzętnie ukrywane przez Kreml.
  • Z funduszy na budowę Pałacu Putina, ogromne pieniądze otrzymała jego wieloletnia kochanka - Alina Kabajewa.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Według najnowszego śledztwa Fundacji Walki z Korupcją (FBK), po zakończeniu wszystkich prac przy "pałacu Putina" firma Inwestycyjne Rozwiązania - formalny właściciel rezydencji - miała na swoich kontach 6,5 miliarda rubli (ok. 300 milionów złotych).

Część tej kwoty, 3 miliardy rubli, przekazano fundacji Aliny Kabajewej. W raportach fundacji nie odnotowano jednak wydatków na taką skalę - środki przeznaczano głównie na wsparcie gimnastyczek, festiwal "Alina" oraz rekonstrukcję świątyni na Krymie, ale były to kwoty rzędu dziesiątek milionów, a nie miliardów.

Kolejne 3,5 miliarda rubli otrzymała druga fundacja Kabajewej - "Niebiańska Gracja", organizująca turnieje gimnastyczne. Śledczy wykazali, że fundacja wydawała środki m.in. na produkty luksusowej fabryki zegarków z Petersburga, których modele posiada także Władimir Putin. Znaczna część pieniędzy została jednak zdeponowana w bankach - w 2024 roku fundacja uzyskała 435 milionów rubli z samych odsetek.

Według śledztwa, fundusze Kabajewej były wykorzystywane także na organizację obozów gimnastycznych w pobliżu rezydencji Putina na Wałdaju. Celem tych wydarzeń miała być integracja dzieci Putina i Kabajewej, które - jak twierdzą autorzy śledztwa - mieszkają niemal wyłącznie w prezydenckiej rezydencji.

Zespół Nawalnego określa fundacje Kabajewej mianem "portfeli", przez które przyjaciele Putina przekazują jej środki "na rozrywki, zakupy i hobby pod przykrywką działalności charytatywnej".

Kim jest Alina Kabajewa?

Alina Kabajewa to rosyjska była gimnastyczka artystyczna, mistrzyni olimpijska, a także polityk i osoba publiczna. Urodziła się 12 maja 1983 roku w Taszkiencie (obecnie Uzbekistan). Jest jedną z najbardziej utytułowanych gimnastyczek w historii tej dyscypliny.

Po zakończeniu kariery sportowej Kabajewa zaangażowała się w politykę. W latach 2007-2014 była deputowaną do Dumy Państwowej z ramienia partii Jedna Rosja. Pełniła także funkcję przewodniczącej rady nadzorczej Narodowej Grupy Medialnej, jednego z największych rosyjskich holdingów medialnych.

Kabajewa jest od lat łączona przez media z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Pojawiały się spekulacje, że jest jego partnerką i matką jego dzieci, jednak obie strony nigdy oficjalnie tego nie potwierdziły. Temat ten jest w Rosji objęty ścisłą cenzurą i nie pojawia się w oficjalnych mediach.

Pałac większy od Monako

Zespół Aleksieja Nawalnego opublikował w 2021 roku film śledczy tuż po aresztowaniu opozycjonisty w Moskwie. Materiał ujawnia szczegóły dotyczące ogromnej rezydencji w Gelendżyku, której koszt miał wynieść około 1 miliarda funtów (1,37 miliarda dolarów). Według Nawalnego, pałac został sfinansowany przez najbliższe otoczenie Putina, w tym rosyjskich oligarchów i szefów koncernów naftowych.

W śledztwie opisano, że posiadłość jest 39 razy większa od Monako i obejmuje m.in. kasyno, podziemne lodowisko do hokeja, winnicę, własny port, kościół, a nawet strefę zakazu lotów i własny punkt graniczny. Nawalny określił kompleks jako "państwo w państwie", którym rządzi "niezastąpiony car - Putin".

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stanowczo zaprzeczył doniesieniom, nazywając je "czystym nonsensem".

Kompleks pałacowy znajduje się nad Morzem Czarnym, w pobliżu miejscowości Gelendżyk w Rosji. Szacuje się, że cały kompleks zajmuje około 68 hektarów, a sam pałac ma powierzchnię ponad 17 tysięcy metrów kwadratowych. Oficjalnie pałac nie jest zarejestrowany na Władimira Putina. Po publikacji śledztwa rosyjski biznesmen Arkadij Rotenberg ogłosił, że to on jest właścicielem rezydencji, jednak wielu komentatorów uznaje to za próbę ukrycia prawdziwego właściciela.

Epilog

Według ustaleń śledczych, firma Inwestycyjne Rozwiązania przekazał Arkadijowi Rotenbergowi 100 proc. udziałów w spółce Binom - będącej właścicielem "pałacu Putina" - 31 marca 2021 roku. Cena transakcji wyniosła 800 tysięcy rubli (ok. 36 tys. zł, czyli mniej-więcej wartość 1/10 kawalerki w Krakowie). Rotenberg już wcześniej, w styczniu 2021 roku, deklarował w wywiadzie dla Mash, że jest właścicielem obiektu i planuje przekształcić go w apart-hotel.