Trudno nie zgodzić się z sądem, który dzisiaj wydał wyrok uniewinniający w procesie Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z. "Słowika", że brak identycznego stanowiska dwóch jednostek prokuratur w sprawie tego samego zabójstwa, jest trudny do zrozumienia. Należy mieć na uwadze, że poszczególne jednostki prokuratury w świetle ustawy o prokuraturze, nie stanowią niezależnych od siebie bytów. W myśl ustawy o prokuraturze prokuratura stanowi jednolitą całość, zaś czynności poszczególnych jej jednostek traktowane są jako czynności prokuratury RP.

REKLAMA

W tym kontekście nieczytelne, zwłaszcza dla obserwatora nie będącego prawnikiem, może być zarzucanie przez prokuraturę przypadkowego zabójstwa generała Papały, które miało być dokonane przez gang złodziei samochodowych i równoczesne zarzucanie uniewinnionym dzisiaj oskarżonym nakłaniania do zabójstwa generała innych osób, niż ci domniemani sprawcy, a także zarzucanie jednemu z tych oskarżonych obserwowania miejsca tego zabójstwa. Podżeganie też jest przestępstwem, zaś z prawnego punktu widzenia możliwe jest skazanie za podżeganie, które finalnie nie doprowadziło do zabójstwa - przy czym taki podżegacz odpowiada wówczas jak za usiłowanie. Co do zasady więc czyn, który został zarzucony uniewinnionym dzisiaj oskarżonym, nie pozostaje w logicznej sprzeczności z zarzutami zabójstwa generała postawionymi przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi innym osobom, niż nakłaniane przez Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z. - w wersji Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Znacznie trudniej jednak znaleźć logiczne uzasadnienie dla zarzutu obserwowania miejsca zabójstwa generała Papały przez Ryszarda Boguckiego. Pamiętajmy, że Prokuratura w Warszawie nie wiąże tej jego roli i postawionego mu zarzutu z zabójstwem, o które podejrzani są członkowie gangu złodziei samochodów przez prokuraturę w Łodzi. Jeśliby zaś przyjąć, że wg prokuratury RP, Ryszard Bogucki obserwując miejsce zabójstwa pomagał gangowi samochodowemu, to trudne do wytłumaczenia z proceduralnego punktu widzenia jest prowadzenie odrębnych postępowań dla sprawców i pomocnika.

W aspekcie oceny skuteczności działań organów ścigania w sprawie zabójstwa generała Papały, nie można pomijać faktu, że oskarżenie w dzisiaj rozstrzygniętej sprawie, co do zasady nie dotyczyło zabójstwa generała, lecz nieudanego nakłaniania do zabójstwa. Tym samym nawet hipotetyczne skazanie takich podżegaczy nie powinno - na tym etapie - łagodzić oceny działań prokuratury w tej sprawie.

Pamiętać trzeba - co podkreślał sąd, że wyrok uniewinniający jako taki nie może być traktowany w kategoriach porażki wymiaru sprawiedliwości, gdyż o takowej można mówić wówczas, gdy uniewinniony zostaje faktyczny sprawca, lub skazana zostaje osoba niewinna. Sąd wyraźnie rozgraniczył więc w dzisiejszym uzasadnieniu kwestię oceny działań wymiaru sprawiedliwości i oceny działań organów ścigania. Można dodać, że - o ile nie pojawią się w tej sprawie "nowe" wątki - z definitywną oceną działań policji i prokuratury należy się wstrzymać do prawomocnego zakończenia niniejszej sprawy oraz sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi.

Nie zmienia to faktu, że w oparciu o komunikaty docierające do opinii publicznej, na obecnym etapie tej sprawy, po 15 latach od zabójstwa generała, ocena sprawności, spójności i czytelności działań prokuratury i policji, nie może być pozytywna.

adwokat Andrzej Przewrocki

z kancelarii Porwisz i Partnerzy - Adwokaci i Radcowie Prawni