Wojska reżimu syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada odbiły z rąk dżihadystów Państwa Islamskiego Palmirę w środkowej Syrii. Miasto niemal rok znajdowało się pod kontrolą bojowników. Odbicie Palmiry może mieć przełomowe znaczenie - otwiera bowiem drogę do opanowanej przez Państwo Islamskie wschodniej syryjskiej prowincji Dajr az-Zaur i do Rakki, będącej stolicą samozwańczego kalifatu

REKLAMA

Jak poinformowało tamtejsze źródło wojskowe, "po gwałtownych nocnych walkach armia przejęła całkowitą kontrolę nad Palmirą, w tym nad częścią starożytną i mieszkalną".

Dżihadyści wycofali się z miasta w kierunku swoich bastionów na północy i wschodzie Syrii.

Siły lojalne wobec reżimu w Damaszku, wspierane przez rosyjskie lotnictwo, rozpoczęły 7 marca ofensywę w celu odbicia Palmiry z rąk ISIS.

Położona na pustyni starożytna Palmira w rękach ISIS znalazła się w maju ubiegłego roku. Przewidywano, że jej odbicie będzie miało przełomowe znaczenie, otworzy bowiem drogę do opanowanej przez Państwo Islamskie wschodniej syryjskiej prowincji Dajr az-Zaur i do Rakki, będącej stolicą samozwańczego kalifatu. Palmira jest strategicznym punktem łączącym wschodnią i zachodnią część Syrii.

Miasto jest znane z antycznych zabytków wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO, z których część została rozmyślnie zniszczona przez dżihadystów. Dziś saperzy przystąpili do rozbrajania ładunków wybuchowych i min pozostawionych w antycznej części miasta - przekazały syryjskie źródła wojskowe.

(mpw)