Co ma wspólnego bohater powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza "Kariera Nikodema Dyzmy" z postaciami związanymi z Wielkim Piątkiem? Wydawałoby się, że nic. Ale czy na pewno...?

REKLAMA

Co to za imię Nikodem? - pada pytanie w ekranizacji powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Dyzma, główny bohater, odpowiada - rzymsko-katolickie.

Można więc przypuszczać, że patronem jest Święty Nikodem. Żydowski dostojnik, faryzeusz, członek Sanhedrynu, ale i... potajemny, ukryty uczeń Jezusa. Na kartach Ewangelii występuje wspólnie z Józefem z Arymatei, zajmuje się ciałem Chrystusa. Swoje nawrócenie Nikodem miał przypłacić męczeńską śmiercią.

Co to za nazwisko Dyzma? Zgodnie z filmową wersją nosi je kurlandzka szlachta. W rzeczywistości Dyzma to imię innej ważnej postaci związanej z Wielkim Piątkiem. To "dobry łotr", jeden z dwóch złoczyńców ukrzyżowanych razem z Jezusem. To ten, który nawraca się przed śmiercią, a któremu Chrystus mówi: "Zaprawdę powiadam Ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju."

Łącząc ze sobą te dwa ewangeliczne imiona związane z Wielkim Piątkiem w powieściowego Nikodema Dyzmę, można bohaterowi książki Tadeusza Dołęgi-Mostowicza nadać dodatkowego znaczenia. Można je odczytać joako potajemnego czy też ukrytego łotra? Kto zna powieść, lub chociaż filmową wersję, doskonale wie, jaki miał charakter Nikodem Dyzma.

Przypadek? Czy może to właśnie autor miał na myśli? Dobre skojarzenie? Czy nie? Za pomocą dwóch czczonych zresztą przez Kościół rzymsko-katolicki świętych, a dokładnie ich imion, opisał perfekcyjnie charakter bohatera. Czy Nikodem i Dyzma - złączeni razem - to fikcyjny powieściowy i filmowy Nikodem Dyzma? Pewnie się tego nie dowiemy, ja w każdym razie nie dotarłem do materiałów, które by moją tezę potwierdzały bądź obalały.