Niektóre grupy ludzi w Niemczech mogą zostać zaszczepione przeciwko koronawirusowi już na początku 2021 roku - poinformował w środę Klaus Cichutek, szef Instytutu Paula Ehrlicha, niemieckiego organu regulacyjnego ds. szczepionek.

REKLAMA

Co najmniej sześciu producentów leków na całym świecie prowadzi zaawansowane badania kliniczne, z których każde angażuje dziesiątki tysięcy uczestników, a kilka firm spodziewa się ustalić do końca 2020 roku, czy ich szczepionki przeciwko Covid-19 działają i czy są bezpieczne.

Dane z pierwszej i drugiej fazy testów wykazały, że niektóre szczepionki wywołały odpowiedź immunologiczną przeciwko koronawirusowi - powiedział Cichutek w wywiadzie dla gazet z grupy Funke.

Jeśli dane z testów trzeciej fazy wykażą, że szczepionki są skuteczne i bezpieczne, pierwsze z nich mogłyby zostać zatwierdzone na początku (przyszłego) roku, być może pod określonymi warunkami - dodał.

Na podstawie zapewnień producentów będą wtedy dostępne w Niemczech pierwsze dawki dla ludzi, zgodnie z priorytetami ustalonymi przez Stały Komitet ds. Szczepień - oświadczył Cichutek, odnosząc się do grupy, która rekomenduje stosowanie licencjonowanych szczepionki w tym kraju.

Infekcje koronawirusa w Niemczech wzrosły w ostatnich tygodniach, a dane z Instytutu Roberta Kocha (RKI) pokazały w środę, że w ciągu minionej doby liczba potwierdzonych zakażeń zwiększyła się o 1510 do 226 914.

RKI podał, że 39 proc. przypadków pochodziło zapewne z zagranicy, a Kosowo, Turcja i Chorwacja były najczęściej zgłaszane jako prawdopodobne źródła infekcji w ostatnich tygodniach.

Każda z takich firm jak Moderna, AstraZeneca i Pfizer spodziewa się wyprodukować w przyszłym roku ponad 1 miliard dawek szczepionki na Covid-19.

Również niemiecka firma biotechnologiczna CureVac nie wykluczyła szybkiego procesu zatwierdzania swojej szczepionki i spodziewa się wprowadzenia jej na rynek do połowy 2021 roku. Z kolei władze Rosji zapowiedziały, że ich szczepionka zostanie wprowadzona do końca tego miesiąca.

Według danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa koronawirus zabił ponad 780 tys. osób na całym świecie i spowodował spustoszenie w światowej gospodarce. Ponad 22 mln ludzi zostało zakażonych.