Epidemia norowirusów, która wybuchła podczas niedawnych igrzysk olimpijskich w Pjonczangu, mogła być spowodowana przez niewłaściwie oczyszczoną wodę dostępną w przenośnych toaletach - poinformowały koreańskie władze, opierając się na badaniach naukowców. W czasie igrzysk, przypomnijmy, zachorowało ponad 300 osób.

REKLAMA

Byli to głównie pracownicy komitetu organizacyjnego i personelu pomocniczego. W gronie zarażonych znalazło się jednak także dwóch szwajcarskich sportowców: startujący w narciarstwie dowolnym Fabian Boesch i Elias Ambuehl. Obydwaj mieszkali poza wioską olimpijską.

W czasie igrzysk w Pjongczangu udostępniono 570 przenośnych toalet. Naukowcy przebadali genotypy wirusów znalezionych w wodzie z toalet i tych pochodzących z organizmów chorych. Okazało się, że były identyczne.

Zdaniem epidemiologów, woda przeznaczona do przenośnych toalet nie była należycie oczyszczona i przefiltrowana, przez co stała się niezdatna do mycia rąk.

Pierwsze wieści o epidemii w Pjongczangu pojawiły się jeszcze przed rozpoczęciem olimpijskich zmagań. 6 lutego poinformowano, że z powodu choroby z pracy przy tej imprezie wykluczonych zostało ponad 1200 agentów ochrony. Zostali oni zastąpieni przez żołnierzy.

Objawami zarażenia norowirusami były przede wszystkim gwałtowne problemy żołądkowe, objawiające się biegunką i wymiotami.


(e)