Mały domek, gdzieś w lesie, rodzinne wyjścia na jagody, wieczorne rozmowy. Na pierwszy rzut oka historia Janka i jego bliskich brzmi jak bajka. Gdy wsłuchamy się w nią jednak bliżej, zauważamy, że bajką nie jest. Dwa miliony Polaków mierzących się z ubóstwem i związanymi z nim trudnościami, to 2 miliony niebajkowych historii. Część z nich (tak jak tę Janka) poznają wolontariusze Szlachetnej Paczki.

REKLAMA

Nie tak dawno temu

Ta historia mogłaby być bajką na dobranoc, jednak taką, która przywołuje sny pełne smutku.

"Nie tak dawno temu, w pojedynczej malutkiej izbie na wsi mieszkali mama, tata i syn. W tej niewielkiej przestrzeni żyli skromnie, ale szczęśliwie, bo dużą radość sprawiało im bycie razem. Syn Janek szczególnie lubił ich wieczorne rozmowy przy wspólnym stole. Poza domkiem mieli coś jeszcze. Mieli las."

Rodzice wraz z synem mieszkają w 20m2 pomieszczeniu, w którym znajduje się aneks kuchenny, pokój dzienny oraz sypialnia rodziców i chłopca. W domu nie ma łazienki oraz wody - parę razy dziennie czerpią ją ze studni. Dorastający chłopiec nie ma prywatności. Uciążliwe jest szczególnie w miesiącach zimowych korzystanie z toalety na zewnątrz.

Las i studnia

"Ten las był ich drugim, dużo większym domem. W nim pracował tata. Do niego też chodziła mama z Jankiem, wprawnym okiem wyszukując jagody i grzyby, z których przygotowywali przetwory na zimę. Owoce i warzywa dostarczał ogródek. - Gdybyśmy mieli kanalizację i bieżącą wodę mielibyśmy wszystko. - czasem marzył tata".

W podobnej sytuacji jak rodzina Janka jest wiele osób. 8% mieszkań w Polsce nie ma łazienki, 6% nie ma toalety, w 3% brakuje bieżącej wody. To, co dla innych jest standardem, dla nich pozostaje w sferze marzeń..

Lekcja samodzielności

Pewnego dnia mama powiedziała do Janka - “Miasto jest daleko, ale pojadę autostopem, by sprzedać część przetworów. Ty nabierz wody ze studni, by tata miał się w czym umyć, gdy przyjdzie z pracy." Wracała z wyprawy z uśmiechem, przetwory sprzedały się szybko. “- Co prawda zbieramy na opał, ale kupię synowi książkę - myślała - Zasłużył na nią, napracował się ze mną mocno".

Pani Karolina zajmuje się domem. Dba o naukę syna, pomaga mu w lekcjach. Ze względu na bardzo rzadkie połączenia komunikacyjne ze wsi, do najbliższej miejscowości oraz brak samochodu, pani Karolina nie może podjąć pracy. Po zakupy żywnościowe jeździ autostopem. Wieczorami Rodzina dyskutuje na różne tematy, gra w karty. W okresie letnim, kiedy dni są dłuższe, często chodzą wspólnie do lasu, na wycieczki i na wspólne zbiory. Rodzice uczą syna zaradności i tego, że dużo jedzenia mogą zdobyć samodzielnie.

Jak to się skończy?

W domu przywitała ją cisza. Gdy z satysfakcją wyłożyła zarobione pieniądze na stół, mąż spojrzał jej w oczy i powiedział: - “Skierowano mnie na bezpłatny urlop. Ale nic się nie martw coś wymyślę." Mama spojrzała na leżące przed nią banknoty, nagle kwota, z której była tak dumna, wydała jej się niezwykle mała. Syn w ciszy pocierał palcem plamę po soku z jagód widoczną na stole. Za oknem wiał wiatr. Zbliżała się zima.

Syn jest pracowity pomaga na wakacjach w zbiorach leśnych i jakoś lato udaje się nam przeżyć, najgorzej jest zimą - opowiadała wolontariuszce mama chłopca. Wraz z początkiem pandemii pracodawca zmniejszył wymiar czasu pracy jej męża do pół etatu, a w miesiącach zimowych został on skierowany na bezpłatny urlop.

To nie bajka, lecz prawdziwa historia. Przekazując 1% podatku Szlachetnej Paczce, dajesz jej środki na to, by mogła dotrzeć do osób, do których nikt nie dotarł, takich jak Janek i jego bliscy, i przyczyniać się do zmiany ich losu.

Nieszczęścia nie włożysz między bajki.

Działaj realnie. Przekaż 1% Szlachetnej Paczce!

Wejdź na szlachetnapaczka.pl i przekaż 1% Szlachetnej Paczce.

KRS 00 00 05 09 05.

Więcej Niebajek stworzonych na podstawie historii dostarczonych przez wolontariuszy Szlachetnej Paczki przeczytasz na: https://www.szlachetnapaczka.pl/aktualnosci/niebajki/