W poniedziałkowym meczu 1/8 finału mistrzostw świata zmierzą się piłkarze Niemiec i Algierii. 32 lata temu podczas mundialu w Hiszpanii "Pustynne Lisy" pokonały w grupie ówczesny RFN 2:1, ale do kolejnej rundy awansowali rywale, którym pomogli Austriacy.

REKLAMA

Rozegrane 25 czerwca 1982 roku spotkanie RFN - Austria jest nazywane m.in. "Paktem o nieagresji z Gijon" czy "Hańbą z Gijon". To był ostatni mecz w grupie i drużyny wiedziały, że w przypadku niskiego zwycięstwa niemieckich piłkarzy obie ekipy awansują kosztem Algierii.

Już w 10. minucie RFN objęła prowadzenie, a do końca meczu zawodnicy wręcz snuli się po boisku. Ówczesny prezes niemieckiej federacji (DFB) Wolfgang Niersbach zapewniał, że do żadnych ustaleń nie doszło, ale FIFA właśnie na wskutek tych wydarzeń zdecydowała, że ostatnie mecze fazy grupowej będą się odbywały w tym samym czasie.

Teraz Algieria ma okazję do zemsty, choć w starciu z Niemcami mało kto daje im szanse. Podopieczni bośniackiego trenera Vahida Halilhodzica rywalizację w grupie G rozpoczęli od porażki z Belgią 1:2. Później w świetnym stylu pokonali Koreę Południową 4:2, a następnie awans przypieczętowali remisem z faworyzowaną Rosją 1:1.

W naszej grze jeszcze wiele jest do poprawienia i spodziewam się, że przeciwko Niemcom zaprezentujemy się znacznie lepiej
- przyznał Halilhodzic.

Mówienie o zemście za wydarzenia sprzed 32 lat nie podoba się selekcjonerowi Niemiec Joachimowi Loewowi.

Dlaczego Algierczycy mieliby chcieć ukarać to pokolenie piłkarzy? Irytuje mnie używanie słowa "zemsta". Być może po prostu nasi rywale szukają w ten sposób dodatkowej motywacji - powiedział szkoleniowiec.

Tylko dwóch jego piłkarzy urodziło się przed tym wydarzeniem - rezerwowy bramkarz Roman Weidenfeller oraz Miroslav Klose, który ma szansę zostać samodzielnym liderem klasyfikacji najlepszych strzelców w historii MŚ.

Niemcy zaliczają się do ścisłego grona faworytów brazylijskiego mundialu i na razie potwierdzają tę opinię. Zmagania rozpoczęli od rozbicia Portugalii 4:0. Następnie zremisowali z Ghaną 2:2 i pokonali Stany Zjednoczone 1:0. Świetnie spisuje się Thomas Mueller. Piłkarz Bayernu Monachium ma już na koncie cztery gole.

Co ciekawe, Algieria jest jednym z zaledwie dwóch istniejących obecnie krajów (trzecim była NRD), który może się pochwalić kompletem zwycięstw w meczach z Niemcami. "Pustynne Lisy" oprócz wspomnianej konfrontacji podczas MŚ 1982 wygrały 2:0 także towarzyskie spotkanie w 1964 roku. Egipt natomiast w 1958 roku zwyciężył 2:1 w jedynym jak na razie meczu tych drużyn.

Zamierzamy zmienić tę statystykę. Wiemy jednak, że Algieria ma drużynę świetnie przygotowaną fizycznie i grającą bardzo agresywnie. W starciu z nimi nie można sobie pozwolić na błąd - podkreślił Loew.

Przypuszczalne składy (1/8 finału, poniedziałek, godz. 22 czasu polskiego, Porto Alegre):

Niemcy: 1-Manuel Neuer - 20-Jerome Boateng, 5-Mats Hummels, 17-Per Mertesacker, 4-Benedikt Hoewedes - 7-Bastian Schweinsteiger, 16-Philipp Lahm, 18-Toni Kroos, 8-Mesut Ozil, 19-Mario Goetze - 13-Thomas Mueller.

Algieria: 23-Rais Mbolhi - 4-Essaid Belkalem, 5-Rafik Halliche, 6-Djamel Mesbah, 12-Carl Medjani, 20-Aissa Mandi - 14-Nabil Bentaleb, 10-Sofiane Feghouli, 11-Yacine Brahimi - 13-Islam Slimani, 18-Abdelmoume Djabou.

Sędzia: Sandro Ricci (Brazylia).

(jad)