Estonia i Włochy - to dwa kraje, w których wybuchły skandale w związku z prywatnymi decyzjami ministrów. Guido Crosetto, włoski szef resortu obrony, w czasie gdy narastało napięcie na Bliskim Wschodzie, pojechał do Dubaju odwiedzić żonę. Jego estoński odpowiednik Hanno Pevkur wybrał Dubaj na cel zimowych wakacji z rodziną.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Dziennik "Postimees" podał, że Pevkur przybył do Dubaju w piątek.
Minister został skrytykowany w mediach za udanie się w prywatną podróż na Bliski Wschód w okresie wysoce niestabilnej sytuacji w regionie i mimo wydanych ostrzeżeń o zagrożeniu.
Jestem jak każdy. Jeśli ktoś kupuje bilety lotnicze z wielomiesięcznym wyprzedzeniem i rezerwuje hotel, a w tym czasie nic nie wskazuje na jakiekolwiek problemy, to nikt nie chce stracić wydanych pieniędzy - odparł.
Minister udał się na urlop na Bliski Wschód w trakcie trwających w Estonii ferii zimowych i przyleciał regularnym lotem linii Air Baltic. Opuścił Zjednoczone Emiraty Arabskie drogą lądową i obecnie przebywa w Omanie, gdzie wraz z innymi Estończykami oczekuje na powrót do ojczyzny. Teraz nie ma lotów. Żyjemy z dnia na dzień. Nie wiemy, jak i kiedy dotrzemy do domu - przyznał Pevkur w rozmowie z radiem ERR.
Szef MSZ Estonii przyznał, że obecnie ruch lotniczy w regionie jest poważnie utrudniony, a państwo nie jest obecnie w stanie sprowadzić obywateli z powrotem do kraju. Na Bliskim Wschodzie przebywa obecnie około 3 tys. Estończyków, najwięcej w ZEA.
Kłopoty rządowi Giorgii Melonii sprawił włoski minister obrony - Guido Crosetto. To kolejny polityk, który mimo ostrzeżeń postanowił się wybrać do Dubaju. Crosetto poleciał w piątek samolotem liniowym do Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, by dołączyć do rodziny, będącej tam na wakacjach. Do Włoch miał wrócić w sobotę po południu, ale w związku z sytuacją w Dubaju, gdzie spadły pociski, loty zostały zawieszone.
Portal torinotoday nazywa jego zachowanie "żenującą gafą". Nie jest jednak jasne, czy reszta rządu i premier wiedzieli o jego rodzinnych wakacjach. Szef resortu obrony przekroczył granicę z Omanem, a następnie wrócił do Włoch wojskowym samolotem. Włoskie Ministerstwo Obrony nie zatrzymuje się, gdy minister nie jest w biurze! Ciągle podróżuję po świecie - mówił, gdy wracał z Bliskiego Wschodu.
Ruch Pięciu Gwiazd wezwał ministra do rezygnacji. Zażartował z niego z kolei generał Roberto Vannacci. "Ratujmy szeregowego Crosetto. To jedyny minister obrony, który jedzie na wakacje do strefy wojny, nie zdając sobie z tego sprawy" - napisał w mediach społecznościowych. Jak widać po przykładzie z Estonii, włoski wojskowy się jednak mylił.