Zapowiadana na 27 sierpnia kolejna część serii Millennium jeszcze nie pojawiła się w księgarniach, a już budzi wiele kontrowersji nie tylko w Szwecji. Chodzi o to, że nie ma w niej ani jednego słowa z rękopisu czwartej części, jaki zostawił po sobie zmarły nagle na zawał serca w 2004 roku Stieg Larsson. Książkę „Det som inte dödar oss!” napisał od A do Z ktoś inny, na zlecenie wydawnictwa Norstedt, ale czy z poszanowaniem praw, przynajmniej tych moralnych...

REKLAMA

Wydanie kontynuacji trylogii Millennium to "szabrownictwo grobu Stiega Larssona" - to mocne słowa przyjaciół pisarza. Svante Brandén i Anders Lindblom wywołali w Szwecji gigantyczną debatę na temat moralnych praw do twórczości Stiega Larssona.

Chodzi o czwarty tom serii "Det som inte dödar oss!" (polskie wydanie ma tytuł "Dziewczyna w pajęczej sieci") napisany przez Davida Lagercrantza w 10. rocznicę wydania pierwszego tomu Millennium. "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" pojawiła się w księgarniach w 2005 roku, rok po śmierci autora.

Przyjaciele Stiega Larssona są oburzeni. Napisali list otwarty, który opublikowała szwedzka prasa:

“My, którzy piszemy ten list, jesteśmy starymi przyjaciółmi Stiega z czasów młodości w Umeå. Byliśmy jego przyjaciółmi aż do chwili śmierci. Dlatego wydanie nowej serii Millennium uznajemy za komercjalizację działa życia Stiega. Cały ten cyrk jest kpiną z człowieka, który odrzucał wszystko, co skomercjalizowane w naszym społeczeństwie" - czytamy w emocjonalnym oświadczeniu.

Svante Brandén i Anders Lindblom otwarcie opowiadają też jak wyglądała wczesna młodość Stieg Larssona, który nie utrzymywał kontaktów z ojcem i bratem. Pierwsze 9 lat życia spędził u dziadków ze strony matki. Do rodziców wrócił dopiero po ich śmierci.

"Kiedy poznaliśmy się jako 16-latkowie na początku lat 70., mieszkał w piwnicy bloku, w którym kilka pięter wyżej mieszkała jego rodzina. Wkrótce dostał kawalerkę i przeprowadził się kilka ulic dalej. Ani my, ani nikt z naszego kręgu znajomych nigdy nie widział rodziców Stiega. Spotykaliśmy się regularnie albo w domu u któregoś z nas albo w jakiejś kawiarni w Umeå, gdzie Stieg zwykł przesiadywać nad filiżanką kawy z papierosem w ręku. Nigdy nawet nie wspomniał o żadnym bracie" - piszą w liście przyjaciele Stiega Larssona.

Drugą kwestią poruszaną przez przyjaciół Stiega Larssona jest moralność. Ojciec i brat pisarza zakwestionowali prawo do spadku Evy Gabrielsson, wieloletniej partnerki życiowej pisarza, z którą przeżył kilkadziesiąt lat, ale nigdy nie stanął z nią przed ołtarzem. To Joakim i Erland Larsson stali się spadkobiercami spuścizny po Stiegu Larssonie i sprzedali prawa autorskie wydawnictwu Norstedt.

Svante Brandén i Anders Lindblom zarzucają rodzinie Larssona nieposzanowanie praw, jakie należą się kobiecie, która była miłością życia Stiega. Poznał ją, kiedy miał 18 lat. Był z nią do ostatnich swoich dni, a zmarł mając lat 50. Zresztą to w posiadaniu Evy Gabrielsson jest laptop Stiega Larssona, a w nim niedokończona czwarta część serii Millennium. Prawdziwa czwarta część.

Ona sama wypowiedziała się na ten temat tylko raz. "Chodzi o wydawnictwo, które potrzebuje pieniędzy oraz pisarza, który sam nie ma co pisać i dlatego kopiuje kogoś innego".

Trudno się z nią nie zgodzić.....