Trener Czesław Michniewicz przyznał, że wie już, w jakim składzie i ustawieniu piłkarska reprezentacja Polski zagra jutro w meczu z Meksykiem. "Dzisiaj wieczorem dowiedzą się o tym piłkarze" - dodał na konferencji prasowej.

REKLAMA

Wszyscy zawodnicy są do mojej dyspozycji, nie ma kontuzji. Jesteśmy przekonani co do ustawienia i składu, w jakim zagramy. Dziś wieczorem na odprawie dowiedzą się piłkarze. Chcę, żeby mieli czystą głowę i wiedzieli, kto gra. Tak, aby mogli skupić się już na samym występie - powiedział selekcjoner podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w centrum medialnym FIFA.

Jak dodał, przy układaniu składu kierował się występami swoich podopiecznych w meczach ligowych.

Musimy reagować na różne zmiany. Przy ustalaniu składu braliśmy pod uwagę to, kto obecnie występuje w klubach - podkreślił Michniewicz.

Stać nas na wyjście z grupy. Oczywiście pod pewnymi warunkami, które musimy spełnić - dodał.

"Z każdą godziną rośnie presja, pozytywna presja"

Z każdą godziną rośnie presja, pozytywna presja. Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy na fantastycznym turnieju, odczuwa się już jego atmosferę. Skupiamy się przede wszystkim na boisku, staramy się odciąć od spraw poza piłkarskich - powiedział Krychowiak na konferencji prasowej, w odpowiedzi na pytanie o kontrowersyjne aspekty mundialu w Katarze.

Ocenił, że nastrój w szatni jest podobny jak sześć lat temu, kiedy reprezentacja Polski dotarła do ćwierćfinału mistrzostw Europy we Francji.

Zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania związane z tym turniejem i tym pierwszym, kluczowym dla nas meczem, są ogromne. Czujemy się mocni, a dodatkowo mamy doświadczenie. Niektórzy zawodnicy grają w tej drużynie od wielu lat. Są też inni, młodzi, którzy wchodzą do tego zespołu. Wierzę, że to połączenie da efekt już w jutrzejszym spotkaniu - podkreślił.

Krychowiak ostatnie spotkanie o stawkę rozegrał 15 października w swoim klubie z Rijadu - Al-Shabab. Od tego czasu liga Arabii Saudyjskiej pauzuje. Polak trenował z piłkarzami Legii Warszawa i nie obawia się, że stracił rytm meczowy.

Czuję się bardzo dobrze, odpowiednio przepracowałem okres w Warszawie. Legia dała mi taką możliwość, za co jej dziękuję. Przerwa była krótka, jestem bardzo dobrze przygotowany do tego turnieju - zaznaczył.

"Myślimy o tym, aby uzyskać pozytywny wynik również z Argentyną"

Zgodził się z opinią, że najsilniejszą ekipą w grupie C jest Argentyna.

Jest faworytem nie tylko tej grupy, ale i całego mundialu. Ale w dzisiejszym futbolu każdy umie biegać, każdy umie walczyć. Myślimy o tym, aby uzyskać pozytywny wynik również z Argentyną. Ale na razie skupiamy się na Meksyku, zdajemy sobie sprawę, jak ten mecz jest ważny, może pozwolić nam dobrze zacząć te mistrzostwa. Z doświadczenia wiemy, że żeby wyjść z grupy, trzeba zdobyć punkty w tym pierwszym spotkaniu - podkreślił.

Początek wtorkowego meczu w Dausze o godz. 17 czasu polskiego. Cztery dni później biało-czerwoni zmierzą się z Arabią Saudyjską w Ar-Rajjan, 30 listopada z Argentyną w Dausze.

Szczęsny: Na pewno to mój ostatni mundial

Na pewno to mój ostatni mundial, myślę, że dla paru innych chłopaków też - zapowiedział bramkarz reprezentacji Polski Wojciech Szczęsny na konferencji prasowej poprzedzającej pierwszy mecz Polaków - z Meksykiem - w piłkarskich mistrzostwach świata w Katarze.

Polski bramkarz nie ma szczęścia do premierowych spotkań w wielkich turniejach, jednak zaznaczył, że nie ma to wpływu na jego przygotowania do katarskiego mundialu.

Każdy turniej ma swoją historię, absolutnie nie przygotowuję się do meczu z Meksykiem z myślą o wcześniejszych imprezach. Z wielkim entuzjazmem podejdę do pierwszego spotkania - podkreślił.

Jutro Polacy zmierzą się z Meksykiem i bramkarz Juventusu Turyn jest jednym z zawodników, który może być pewny miejsca w podstawowej jedenastce.

Myślę, że jesteśmy przygotowani. Dobrze przeanalizowaliśmy przeciwnika, ale tą całą teorię trzeba jeszcze przenieść na boisko i rozegrać dobre spotkanie. Uważam, że to rywal, z którym jesteśmy w stanie wygrać, ale też możemy z nim przegrać - dodał Szczęsny.

Przyznał także, że to ostatnie mistrzostwa świata, w których zagra.

Mam nadzieję, że w pierwszym spotkaniu złapiemy dobry rytm i potem muzyka nas poprowadzi dalej. Na pewno to mój ostatni mundial, myślę, że dla paru innych chłopaków też, więc fajnie by było zakończyć tak wielką imprezę czymś, co moglibyśmy nazwać sukcesem - wspomniał 32-letni piłkarz.

Biało-czerwoni w poprzedniej edycji mundialu - w Rosji w 2018 roku - zajęli ostatnie miejsce w grupie i nie awansowali do 1/8 finału.

Doświadczenie odgrywa bardzo ważną rolę w piłce nożnej, bo pomaga odpowiednio przygotować się mentalnie do meczów, żeby móc sobie poradzić z oczekiwaniami z zewnątrz i tymi, które sami mamy wobec siebie. Nawet tak negatywne doświadczenie jak to, które przeżyliśmy cztery lata temu, pomaga w tym, żeby jak najlepiej podejść do turnieju. Jest w składzie paru zawodników, którzy byli w Rosji, wierzę, że wszyscy mamy motywację i ambicję, by zmazać plamę z poprzedniego mundialu - podsumował Szczęsny.

Wszystko o mundialu na stronach rmf24.pl, a także w naszych mediach społecznościowych #MundialRMF. Codziennie po godzinie 20 zapraszamy na nasz specjalny program "Stały fragment gry" z relacjami naszych wysłanników z Kataru.