Lekarz z miasta Wuhan w środkowych Chinach, który w grudniu ostrzegał kolegów po fachu przed epidemią wywołującego zapalenie płuc koronawirusa i został za to pouczony przez policję, zmarł w czwartek z powodu zakażenia wirusem – przekazały chińskie media. Informację o jego śmierci na Twitterze podała też Światowa Organizacja Zdrowia.

REKLAMA

#Breaking: Chinese doctor Li Wenliang, one of the eight whistleblowers who tried to warn other medics of the #coronavirus outbreak but were reprimanded by local police, dies of coronavirus on Thursday in Wuhan, the Global Times has learned. pic.twitter.com/jzM6DF0CWE

globaltimesnewsFebruary 6, 2020

Okulista Li Wenliang pracował w jednym ze szpitali w Wuhanie, gdzie znajduje się pierwotne ognisko epidemii koronawirusa. W swoim ostatnim wpisie w sieci społecznościowej Weibo 1 lutego poinformował, że stwierdzono u niego zakażenie.

W czwartek wieczorem Li zmarł w szpitalu w wyniku zapalenia płuc wywołanego nowym koronawirusem - podał w internecie dziennik "Huanqiu Shibao", powołując się na niewymienione z nazwisk źródła. Tę informację potwierdziła też na Twitterze Światowa Organizacja Zdrowia przekazując kondolencje.

Był jednym z sygnalistów

O śmierci lekarza informuje również na Twitterze dziennik "Global Times". Przypomina przy tym, że Li był jednym z ośmiu sygnalistów, którzy starali się przestrzec innych przed epidemią koronawirusa, ale zostali pouczeni przez wuhańską policję za "rozpowszechnianie plotek".

Wiadomość o śmierci lekarza poruszyła chińskich internautów. "Jest bohaterem i ofiarą. Niech spoczywa w pokoju" - napisał jeden z użytkowników sieci Weibo.

Do północy ze środy na czwartek zakażenie koronawirusem 2019-nCoV potwierdzono w Chinach kontynentalnych u 28 tys. osób, a 563 zmarły - przekazała państwowa komisja zdrowia. Wirus przedostał się do wszystkich prowincji i regionów ChRL oraz do ok. 25 innych krajów. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano jak dotąd dwa zgony: na Filipinach i w Hongkongu.