Kilkuset maturzystów ze szkół dla mniejszości narodowych pisało egzaminy z języków narodowych - białoruskiego, ukraińskiego i litewskiego. Kilkanaście osób przystąpiło do egzaminu z języka regionalnego - kaszubskiego. Dziś przeprowadzono też egzamin z języka włoskiego.

REKLAMA

Egzamin pisemny z języka narodowego jest dla abiturientów ze szkół dla mniejszości narodowych czwartym obowiązkowym pisemnym egzaminem maturalnym, po testach z języka polskiego, języka obcego nowożytnego i matematyki. Muszą oni zdać także trzy obowiązkowe egzaminy ustne - z języka polskiego, języka obcego nowożytnego i języka ojczystego.

Egzaminy pisemne z języków mniejszości narodowych, podobnie jak egzamin z polskiego, składały się w części testowej oraz pracy na jeden z dwóch zaproponowanych tematów.

Najliczniejszą grupę stanowili abiturienci, którzy pisali egzamin z języka białoruskiego. Było ich 238 - to maturzyści z dwóch szkół z dodatkową nauką języka białoruskiego w Hajnówce i Bielsku Podlaskim. Na egzaminie musieli zająć się tekstem publicystycznym o Księstwie Litewskim. Jeden z tematów, jakie mieli do wyboru, to charakterystyka głównego bohatera lirycznego w wierszu Łarysy Hemiusz "Książę Czarodziej" o tęsknocie za krajem ojczystym, czyli Białorusią.

Do pisemnego egzaminu z języka ukraińskiego przystąpiło w poniedziałek w całym kraju kilkudziesięciu maturzystów. Najwięcej z nich - 41 zdawało w LO z Językiem Ukraińskim w Górowie Iławeckim (woj. warmińsko-mazurskie). Egzamin przeprowadzono też w Legnicy, Przemyślu i Białym Borze.

Podczas egzaminu z ukraińskiego na poziomie podstawowym maturzyści mieli do rozwiązania test odnoszący się do fragmentu artykułu Ołyny Warwyrycz pt. "Jak patrzeć na ukraińską klasykę dzisiaj?". Musieli też napisać esej na jeden z dwóch tematów do wyboru. Na podstawie utworów Tarasa Szewczenki "Mnie wszystko jedno" oraz Wasyla Stusa "Jak dobrze, że śmierci się nie boję" mieli porównać postawę bohaterów lirycznych wobec narodu i ojczyzny. W drugim temacie na podstawie fragmentu poematu "Bojarynia" Olesi Ukrainki mieli przedstawić problem wolności na obczyźnie.

Z kolei 27 osób zdawało maturę z języka litewskiego w jedynym w Polsce Liceum Ogólnokształcącym w Puńsku (Podlaskie) z Litewskim Językiem Nauczania. Mieli do wyboru dwa tematy. Pierwszy to "Uczucia i rzeczywistość w powieści "Wujkowie i wujenki" Juozasa Tumasa ps. Vaiżgantas". Drugi temat brzmiał "Dramatyzm w historii litewskiej na podstawie utworu Justimasa Marcinkieviciusa pt. "Mindaugas" (Mendog)".

Z kolei, język kaszubski należy na maturze do grupy przedmiotów dodatkowych. Chcący zdawać egzamin z tego języka mogą zdawać go na jednym wybranym poziomie lub na obu poziomach. Niezależnie od tego mogą, jeśli chcą, zdawać tylko egzamin ustny, mogą też zdawać ustny i pisemny. Egzamin pisali maturzyści w szkołach w Brusach, Kartuzach, Żukowie, Wejherowie, Gdańsku i Strzepczu. Do egzaminu przystąpili też pasjonaci z Krakowa, Bytomia i Poznania.

Na egzaminie z języka kaszubskiego na poziomie podstawowym w części gramatycznej były pytania dotyczące labializacji (zjawisko zaokrąglenia warg przy artykulacji samogłosek lub spółgłosek obecne w pewnych dialektach polskich oraz w języku kaszubskim) oraz tzw. beloczenia (zjawisko artykulacyjne występujące w języku kaszubskim na terenach położonych na północ od Wejherowa). Maturzyści mieli też przetłumaczyć podany tekst z kaszubskiego na polski.

Dziś przeprowadzono też egzamin pisemny z języka włoskiego. Język ten znajduje się w grupie języków obcych nowożytnych. Obok francuskiego i hiszpańskiego należy do najrzadziej wybieranych. W tym roku wybrało go 660 abiturientów.