Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka przyleciał w niedzielę wieczorem helikopterem do swojej rezydencji w Mińsku. Na nagraniu udostępnionym w serwisie Telegram widać szefa państwa ubranego w kamizelkę kuloodporną i niosącego broń. W ten sposób zdementowano nieoficjalne doniesienia, jakoby białoruski prezydent ewakuował się ze swojej siedziby.

REKLAMA

Nagranie zamieścił kanał prowadzony przez służbę prasową prezydenta - Puł Pierwogo. "Łukaszenka godzinę temu przyleciał na miejsce wydarzeń. Do Pałacu Niepodległości! Prezydent ma na sobie kamizelkę kuloodporną. W rękach - automat" - napisano.

O nagraniu informuje też np. portal TUT.by. Jak podano, prezydent "idzie z automatem w rękach po terenie Pałacu Niepodległości". Mówi też "zostań" i pyta "nikogo tam już nie ma, tak?" - czytamy.

Agencja Interfax-Ukraina zwraca uwagę, że automat jest bez magazynku.

W pobliżu siedziby szefa państwa trwał w niedzielę masowy protest, którego uczestnicy domagali się uwolnienia więźniów politycznych i wszystkich zatrzymanych w czasie protestów po niedawnych wyborach prezydenckich, dymisji Łukaszenki, przeprowadzenia nowych wyborów.

TUT.by relacjonuje, że w Mińsku zaczął gorzej działać internet. Cytowany przez ten portal operator A1 wyjaśnił, że "w związku z zapewnieniem bezpieczeństwa narodowego" na żądanie władz ograniczono przepustowość sieci 3G na terytorium niektórych regionów Mińska.