Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zasugerował, że Mińsk może zamknąć wszystkie przedstawicielstwa mediów zagranicznych, łącznie z rosyjskimi - podała agencja Interfax.

REKLAMA

Milicja w Grodnie zatrzymała na dwie godziny w piątek żonę aresztowanego korespondenta "Gazety Wyborczej" Andrzeja Poczobuta - Aksanę oraz ekipę telewizji Biełsat. Zwolniono ich po napisaniu wyjaśnień - powiedziała Aksana Poczobut. Dziennikarz "GW" czeka w areszcie w Grodnie na proces; jest oskarżony o znieważenie i zniesławienie prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki.

Zostałam zatrzymana razem z dziennikarzami. Trzymali nas dwie godziny w prokuraturze, napisaliśmy wyjaśnienie i zwolniono nas - powiedziała Aksana Poczobut. Milicję wezwano w prokuraturze po tym, jak operator telewizji chciał zrobić ujęcie budynku.

Korespondentowi "GW" i działaczowi nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi grożą cztery lata więzienia za zniesławienie głowy państwa. Organizacja obrony praw człowieka Amnesty International uznała Poczobuta za więźnia sumienia.