Rajd Świdnicki 2019, dawniej znany jako Elmot, przyciągnął aż 70 załóg, w tym 11 w najmocniejszej klasie. Rozgrywana w okolicach Świdnicy i Gór Sowich pierwsza runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski potrwa dwa dni (27-28 kwietnia), a zawodnicy pokonają 9 odcinków specjalnych o łącznej długości blisko 120 kilometrów.

REKLAMA

Maciek Lubiak startował w Rajdzie Elmot już 12 razy. W 1998 roku debiutował w tych zawodach za kierownicą Fiata Cinquecento. Najczęściej, bo aż 5-krotnie, rywalizował różnymi generacjami Mitsubishi Lancera, w których zdobywał miejsca na podium. W tym roku, ponad 20 lat po swoim debiucie w tym legendarnym już rajdzie, wystartuje w aucie klasy R5, czyli najmocniejszej i najbardziej zaawansowanej konstrukcji, jaką można się ścigać w mistrzostwach Polski.

Lubiak ma już na swoim koncie pierwszy start Hyundaiem i20 R5. Miesiąc temu, w ramach treningu i nabrania doświadczenia w nowym samochodzie rywalizował w Rajdzie Valasska - inauguracyjnej rundzie mistrzostw Czech. W ten weekend, wraz z Tomkiem Borko i przy wsparciu Kumiega Racing, ruszają do rywalizacji w tegorocznej odsłonie krajowego czempionatu.

Pierwsze kilometry Hyundaiem co prawda dały mi dużo do myślenia, ale też sprawiły, że od razu zapragnąłem kolejnych! Tak jak w biznesie, także i w rajdach, szukam nowych wyzwań i możliwości rozwoju. Bez wątpienia starty autem R5 dają niesamowitą satysfakcję, a ujarzmienie Hyundaia to mój cel na ten sezon - mówił Maciej Lubiak. Aż 11 załóg w klasie, z czego prawie połowa w rajdówkach z "H" na masce, a do tego kultowe trasy wokół Świdnicy - trudno o bardziej motywującą mieszankę dla kogoś, kto kocha rajdy jak ja. Możemy być zatem pewni doskonałego widowiska, czego Wam i sobie życzę - dodaje.

Nareszcie zaczyna się sezon w Polsce. Każdy zna ten rajd już prawie na pamięć, ale i tak wszyscy uśmiechamy się jakbyśmy jechali tu pierwszy raz. Cieszy bogata lista zgłoszeń i mocna stawka w każdej klasie. Nieformalnie możemy powiedzieć o Pucharze Hyundaia podczas tej rundy. Postaramy się z Maćkiem zdobyć w nim pierwsze punkty - zapewnia natomiast Tomasz Borko.