Kapitan reprezentacji Francji Hugo Lloris zganił na łamach francuskiej prasy zachowanie Samira Nasriego, który podczas Euro 2012 użył niewybrednych słów w stosunku do dziennikarza. Golkiper Olympique Lyon zastrzegł jednak, że na podstawie jednego incydentu nie można oceniać całej kadry. Odniósł się także do atmosfery, który panowała w zespole Laurenta Blanca. Jak podkreślił, niesnaski w drużynach narodowych na wielkich imprezach nie są niczym szczególnym, ale powinny raczej zostawać w szatni.

REKLAMA

Zobacz również:
Lloris podkreślał, że żałuje, iż informacje na temat wydarzeń we francuskiej szatni wypłynęły do mediów. Wygląda to tak jakby zdarzało się to tylko we francuskim zespole - argumentował golkiper "Les Bleus" w wywiadzie dla dziennika "L'Equipe". Ale to dotyczy wszystkich generacji na każdym poziomie. Czasami jednak takie rzeczy powinny pozostać w szatni - przyznał.

Lloris zganił zachowanie Nasriego

Reprezentacyjnego bramkarza zmartwiło również zachowanie Samira Nasriego, który w wulgarnych słowach zaatakował jednego z dziennikarzy po przegranym przez Francję meczu z Hiszpanią w Doniecku. To jest to, co mnie martwi, ponieważ nie zdarzyło się to pierwszy raz. Nie mogę tolerować tego, co powiedział Samir. Ale uważam za niedopuszczalne używanie jednego incydentu do podsumowania zachowania całego zespołu. Wszystko zostało pomieszane. W kwestii sportowej Euro nie było idealne, ale musimy ocenić naszą drogę w perspektywie ostatnich dwóch lat - bronił własnej drużyny Lloris.