Po słabej pierwszej i lepszej drugiej połowie Legia Warszawa uległa PSV Eindhoven 0:1 w spotkaniu pierwszej kolejki fazy grupowej piłkarskiej Ligi Europejskiej. Zwycięstwo zapewnił Holendrom w 21. minucie spotkania Dries Mertens.

REKLAMA

Od początku dominowali Holendrzy, którzy już w 3. minucie sprawdzili Kuciaka w bramce Legii. Golkiper obronił strzał Mertensa, a uderzenie Toivonena z wolnego chwilę później okazało się niecelne. Wysoki pressing piłkarzy PSV skutecznie utrudniał warszawiakom konstruowanie akcji. W kolejnych minutach próby strzałów podejmowali Matavz i Strootman. Ten pierwszy był jednak na spalonym, a drugi nie trafił w bramkę.

Legioniści pierwszy raz zbliżyli się do pola karnego PSV po kwadransie, ale golkiper gospodarzy - Przemysław Tytoń - nie miał okazji do interwencji.

Po chwili kolejną groźną akcję przeprowadzili Holendrzy. Mertens wpadł w pole karne, podał do Matavza, ale strzał tego ostatniego minął słupek.

Trybuny stadionu eksplodowały w 21. minucie. Komorowski próbował wybijać piłkę na 16. metrze, futbolówka trafiła jednak do Mertensa, który uderzeniem z narożnika pola karnego pokonał źle ustawionego Kuciaka. Cztery minuty później bramkarz Legii popełnił kolejny błąd - tym razem nie chwycił piłki - ale szybko go naprawił.

W 25. minucie mogło być już 2:0, ale szansy w polu karnym nie wykorzystał Lens. Jego strzał zablokowali obrońcy.

Legioniści rzadko próbowali ataków, a osamotniony na połowie rywala Ljuboja niewiele mógł zdziałać. W 30. minucie próbował wrzutki w pole karne, a piłka trafiła w ręce Tytonia.

Minutę później - kolejne zamieszanie pod bramką warszawiaków, ale piłkarze PSV nie wykorzystali okazji.

W końcówce pierwszej połowy oba zespołu miały jeszcze kilka szans na zmianę wyniku, ale do przerwy PSV utrzymało minimalne prowadzenie.

Po zmianie stron w zespole Legii pojawił się Radovic, który zmienił bezproduktywnego Manu. Od początku drugiej połowy oba zespoły na zmianę atakowały bramkę przeciwnika. Próbowali Strootmasn i Matavz po stronie PSV oraz Gol i Komorowski w drużynie Legii.

Po godzinie gry coraz groźniej atakowali Holendrzy. W 63. minucie podania wymieniali Toivonen i Matavz, a strzał Mertensa obronił Kuciak. Po chwili Wawrzyniak okazał się szybszy w polu karnym od Wijnaldumy, a piłkę ponownie przejął golkiper Legii.

Wijnalduma miał kolejną okazję w 78. minucie, ale także tym razem nie dogonił piłki. 120 sekund później kolejna szansa dla PSV, ponownie jednak piłka minęła bramkę warszawiaków.

W końcówce spotkania trener Maciej Skorża zdecydował się wpuścić na murawę Jakuba Koseckiego, który zmienił Rybusa.

W 86. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Ljuboja, piłka poszybowała jednak nad poprzeczką. Groźniejsze było uderzenie Ojo z PSV chwilę później. Próba rezerwowego okazała się jednak równie niecelna.

Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry "oko w oko" z Kuciakiem stanął Manolew, ale techniczny strzał Bułgara nie zaskoczył bramkarza Legii.

W 92. minucie ostatniej próby zmiany rezultatu podjął się Wawrzyniak, ale jego uderzenie obronił Tytoń i spotkanie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem PSV.

PSV Eindhoven - Legia Warszawa 1:0 (1:0)

Bramka: Dries Mertens (21).

Żółte kartki:

PSV Eindhoven: Dries Mertens;

Legia: Ariel Borysiuk.

Sędzia: Istvan Vad (Węgry). Widzów: około 13 tysięcy.