Justyna Kowalczyk zajęła piąte miejsce w biegu na 2,5 km w ramach zawodów Pucharu Świata w Falun. Polka początkowo zrezygnowała ze startu, zwracając uwagę na źle przygotowane trasy. Po reakcji organizatorów zdecydowała się jednak na występ.

REKLAMA

Zwycięstwo wywalczyła tym razem Norweżka Marit Bjoergen, która była szybsza od Kowalczyk o 10,8 sekundy. Drugie miejsce zajęła Szwedka Charlotte Kalla, ze stratą 4,4 sekundy, a trzecie Amerykanka Kikkan Randall.

Zawody w Falun odbywają się w atmosferze małego skandalu. Kowalczyk odwołała wczoraj swój start z powodu źle przygotowanych tras biegowych. Oprotestowały je zresztą wszystkie zawodniczki. Pod wspólnym listem do organizatorów podpisała się również Polka. Biegaczki domagały się zmiany tras, bo - ich zdaniem - były one zbyt niebezpieczne, i zagroziły bojkotem zawodów.

Rano organizatorzy poinformowali, że trasa dzisiejszego biegu została zmieniona, m.in. wykluczono z niej budzący największe obawy zawodniczek zjazd. Rafał Węgrzyn ze sztabu zawodniczki mówił jednak naszemu dziennikarzowi, że zmiany nie do końca satysfakcjonują Kowalczyk. Decyzja o jej ostatecznym starcie zapadła tuż przed samym biegiem.

(MRod)