Komisja prawna Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy przyjęła rezolucję, która wzywa Rosję "do niezwłocznego zwrotu wraku" prezydenckiego Tu-154M oraz jego czarnych skrzynek - poinformowała rzeczniczka zgromadzenia Micaela Catalano. Rezolucja została przyjęta jednomyślnie przy jednym głosie wstrzymującym się.

REKLAMA

W rezolucji stwierdzono także, że Rosja nie współpracowała z komisją prawną Rady Europy oraz powołanymi w tej sprawie ekspertami od prawa lotniczego. Wezwano Rosję, by do tego czasu odpowiednio zabezpieczyła wrak, "chroniąc przed działaniami, które mogą być uznane za profanację miejsca, które dla wielu Polaków ma wielkie znaczenie emocjonalne".

Jak ustaliła dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon, rezolucja zostanie poddana pod głosowanie na sesji planarnej Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, co nastąpi najwcześniej na początku października.

Rezolucja ma znaczenie jedynie polityczne - nie jest to dokument wiążący prawnie. Jednak jest to pierwszy dokument instytucji międzynarodowej, który krytykuje Rosję za przetrzymywanie wraku i wzywa do jego oddania.

Cieszymy się z tej rezolucji - w ten sposób szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz skomentował przyjęcie rezolucji. Jego zdaniem ważne jest, że sprawą zajęły się międzynarodowe instytucje.

Jest to ważny głos ciała międzynarodowego - Rady Europy. Rosja jest członkiem Rady Europy. Dobrze, że instytucje międzynarodowe dostrzegają problem, że Rosja nie zwraca do tej pory własności Państwa Polskiego, jaką jest wrak samolotu - mówił Czaputowicz w Brukseli.

Projekt rezolucji podpisany przez posłów PiS i konserwatystów został zgłoszony w 2014 roku. Od tego czasu komisja prawna wysłuchała wielu ekspertów ds. lotnictwa.

Macierewicz: Rosja musi się tego posłuchać, co nie znaczy, że natychmiast się posłucha

Rosja musi się zastosować do projektu rezolucji popartego przez komisję prawną i praw człowieka Rady Europy w sprawie zwrotu Polsce wraku Tu-154M - powiedział w poniedziałek były szef MON Antoni Macierewicz. Jego zdaniem, presja na Rosję wreszcie zaczęła oddziaływać.

Rosja musi się tego posłuchać, co nie znaczy, że natychmiast się posłucha - powiedział Macierewicz, odnosząc się do prac nad rezolucją. Jego zdaniem, jest to stanowisko międzynarodowej opinii publicznej, "jednego z najważniejszych wspólnych organów, do którego wchodzą także te państwa europejskie, które nie wchodzą w skład Unii Europejskiej".

Podkreślił, że "to jest jednolite stanowisko całej międzynarodowej opinii publicznej". Zaznaczył też, że stanowisko komisji ma charakter polityczny.

Znając stanowisko Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i innych państw, wiemy, że ta presja na Rosję wreszcie zaczęła oddziaływać - ocenił.

Jak dodał, projekt rezolucji stwierdza, że "Rosja działała bezprawnie nie zwracając Polsce wraku i niszcząc go, nie wydając Polsce bardzo wielu materiałów".

Podkreślił, że dokument powołuje się na raport techniczny podkomisji smoleńskiej z 11 kwietnia, "przywołując jego konkluzje, stwierdzając że samolot został zniszczony na skutek eksplozji".

(ph)