Po weekendzie Prezydium Sejmu zajmie się składem hazardowej komisji śledczej. Premier skrytykował bowiem wykluczenie z tego gremium posłów PiS – Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna. Od strony ludzkiej i politycznej uważam, że nie należało tego robić - stwierdził Donald Tusk.

REKLAMA

Premier wiedział, że zostaniemy odwołani, a jego wypowiedzi to próba zyskania w sondażach - tak słowa Tuska skomentował Zbigniew Wassermann. Myślę, że jak zwykle premier dystansuje się od czegoś, co mogłoby go wiązać z aferą hazardową. Jak zwykle premier zareagował dopiero na bardzo wyraźny sygnał opinii publicznej, a ja oczekuję, że w tej sytuacji nie poprzestanie tylko na takiej ocenie, a spowoduje, że my do komisji wrócimy - zaznaczył. Posłuchaj:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

4 grudnia br. Beata Kempa i Zbigniew Wassermann zostali głosami PO wykluczeni z hazardowej komisji śledczej. Wniosek w tej sprawie złożyli Sławomir Neumann i Jarosław Urbaniak z PO. Argumentowali, że posłowie PiS muszą zostać przesłuchani przed komisją jako świadkowie, bo w 2007 roku jako przedstawiciele rządu składali uwagi do projektu zmian w ustawie hazardowej.