Reprezentanci różnych dyscyplin sportowych stanęli do wspólnych zawodów. Cel? Osiągnięcie jak najlepszych wyników – w pomaganiu! "Za jednym sportowcem, który zdobywa złote medale, stoi cała grupa ludzi. Bardzo podobnie jest w pomaganiu. Dużo lepiej robi się to w drużynie z przyjaciółmi, z rodziną" – mówi Aleksandra Mirosław, dwukrotna mistrzyni świata we wspinaczce sportowej na czas. Razem z nią, w jednej drużynie jest też Karolina Pęk, medalistka Igrzysk Paraolimpijskich w tenisie stołowym oraz Paweł Fajdek, pięciokrotny mistrz świata w rzucie młotem. Reprezentanci różnych dyscyplin sportowych łączą siły, by przygotować pomoc dla rodziny pani Marii.

REKLAMA

W tym roku pomagamy rodzinie pani Marii, która wychowuje samotnie dwójkę dzieci Natalię i Franka - mówi Karolina Pęk. Pani Maria wiodła spokojne i szczęśliwe życie u boku ukochanego męża. Razem wychowywali dwójkę dzieci, jedno ze spektrum autyzmu. Ze względu na specjalne potrzeby Franka, pani Maria zajmowała się domem i dziećmi, żywicielem rodziny był mąż. We wrześniu wydarzyła się tragedia. Mąż pani Marii nagle zmarł, a ona została sama z dwójką dzieci, bez dochodu.

W tym momencie stajemy do zawodów, ale nie jest to rywalizacja. Jednoczymy siły, aby wspólnie pomóc tej rodzinie - tłumaczy Ola Mirosław.

Dobro to wynik dzielenia! Wejdź na www.szlachetnapaczka.pl i pomóż tym, którzy najbardziej tego potrzebują.

"Dużo lepiej pomaga się w drużynie"

Dobre wyniki w sporcie to efekt dzielenia odpowiedzialności wśród wszystkich członków zespołu - współzawodników, trenerów, fizjoterapeutów. Kiedy pojawia się zmęczenie, dekoncentracja, kontuzja, gorszy dzień, sportowcy mają wokół ludzi, którzy podadzą rękę, powalczą o przywrócenie mobilizacji, poderwą drużynę do zwycięstwa.

Nigdy nie jest tak, że robimy coś zupełnie sami. Mimo tego, że jestem reprezentantem sportu indywidualnego, to najważniejszy w tym wszystkim jest zgrany team. Team, który się dogaduje, który wspiera i pomimo słabości gra razem - podkreśla Paweł Fajdek.

Moją największą trudnością w karierze sportowej był okres, kiedy doznałam kontuzji. Było to przed samymi Igrzyskami Paraolimpijskimi w Tokio. I w tamtym momencie dostałam wsparcie i pomoc od trenerów z naszej kadry narodowej, od trenera klubowego, od moich przyjaciół, znajomych i rodziny, co mi w tamtym okresie bardzo pomogło - mówi Karolina Pęk.

Bardzo podobnie jest w pomaganiu. Dużo lepiej pomaga się w drużynie z przyjaciółmi, z rodziną. Właśnie o to chodzi w pomaganiu, żeby robić to razem - mówi Ola Mirosław.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Sportowcy przygotowali Szlachetną Paczkę

Zbierz swoją drużynę i pomagaj!

Szlachetna Paczka dociera do osób, które często mierzą się z problemami same, z dala od wzroku drugiego człowieka. Nie proszą o pomoc, mimo że bardzo jej potrzebują. Warto ich wesprzeć, dzieląc się swoim dobrem.

Rodzina pani Marii od chwili tragicznego wypadku tworzy małą, trzyosobową drużynę, która nie może liczyć na pomoc nikogo z zewnątrz. Radzą sobie najlepiej, jak potrafią, ale mimo to rodzina potrzebuje pilnego wsparcia.

Zderzyli się z czymś, co tak naprawdę spadło na nich nagle. W tym momencie pani Maria bez pracy, bez żadnej pomocy, nie jest w stanie przeżyć. Nie wyobrażam sobie, jak ta rodzina może sobie sama poradzić - mówi Paweł Fajdek.

Sportowcy zachęcają, by zebrać swoją drużynę i pomóc innym rodzinom ze Szlachetnej Paczki. Możecie wziąć kolegów, koleżanki, znajomych, rodziców, dzieci i pokazać, jak się pomaga. Uczyć się tego razem, ale świetnie się przy tym bawiąc - podkreśla lekkoatleta. Wierzę w to, że Polacy, zwłaszcza Polacy, potrafią pomagać w tych trudnych sytuacjach, co pokazaliśmy przez ostatnie edycje - dodaje.

To bardzo trudny czas dla wszystkich potrzebujących rodzin. Postarajmy się zachęcić swoich przyjaciół, znajomych z pracy, bo dobro to wynik dzielenia - mówi Karolina Pęk.

Stań do zawodów w pomaganiu

Niesienie mądrej pomocy w ramach Szlachetnej Paczki to zawody, w których nie ma miejsca na rywalizację, bo wygrywa każdy: rodzina w potrzebie, która zyskuje szansę na zmianę życia, ale także osoby, które pomagają, czerpiąc z tego radość i poczucie wpływu. Pomagając, masz wpływ na życie konkretnych osób z najbliższej okolicy, na zmianę ich historii. Każdy, kto dokłada swoją cegiełkę do wspierania najbardziej potrzebujących staje na podium!

Nie jest to przedsięwzięcie, które zajmie wam tygodnie, tak jak w przypadku robienia formy na dane zawody. Jest to sytuacja win win: idziemy, robimy zakupy, robimy Szlachetną Paczkę. Jeżeli nie mamy takiej możliwości, wchodzimy na www.szlachetnapaczka.pl, tam macie dodatkowe opcje. Jesteście za granicą, nie macie czasu, jesteście chorzy. Zawsze możecie pomóc chociażby drobną wpłatą - zachęca Paweł Fajdek.

Dzięki osobom, które wspierają Paczkę finansowo, program może działać, rozwijać się i docierać do kolejnych rodzin w potrzebie.

Wejdź na www.szlachetnapaczka.pl i pomóż najbardziej potrzebującym.