PSL był, jest i będzie w parlamencie - powiedział lider ludowców Janusz Piechociński podczas wieczoru wyborczego swojej partii. Według sondażu Ipsos dla TVP, PSL uzyskało 5,2 proc. głosów.

REKLAMA

Byliśmy, jesteśmy i będziemy w parlamencie. Będziemy zawsze ugrupowaniem demokracji parlamentarnej, zawsze stojącym na straży konstytucji i praw naszego narodu - mówił Piechociński.

Zapowiedział, że ludowcy będą chcieli realizować zobowiązania z kampanii wyborczej, nawet nie będąc w rządzie. Zawsze będziemy służyć ludziom, zawsze będziemy służyć Polsce - mówił.

Według prezesa PSL, kolejna kadencja Sejmu "powinna być dobra dla Polski". To powinna być kadencja, w której nasze problemy będą zmniejszone, a wszystkie szanse wykorzystane. I zróbmy to razem - apelował.

Również wiceszef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że "trzeba myśleć o tym co dalej". Przed nami wiele planów, przed nami wyzwanie dbania o polską rodzinę. Udało się to zrobić w te cztery lata, (...) ale jesteśmy dalej w połowie drogi. Potrzebny jest dalej dobry program dla polskich rodzin. Dobry program PSL-u - przekonywał minister pracy i polityki społecznej.

Wybory parlamentarne - według Ipsos - wygrał PiS z poparciem 39,1 proc. Kolejne miejsca zajęły: PO - 23,4 proc., Kukiz'15 - 9,0 proc., Nowoczesna Ryszarda Petru - 7,1 proc., Zjednoczona Lewica - 6,6 proc. (jako koalicję obowiązuje ją 8-proc. próg wyborczy), PSL - 5,2 proc., KORWiN - 4,9 proc. i Partia Razem - 3,9 proc.

(edbie)