Terroryści z Państwa Islamskiego planowali zdetonować ładunek wybuchowy ukryty w szybkowarze podczas sobotniej parady wojskowej w Londynie - podała brytyjska gazeta "The Sun". Policja oficjalnie nie potwierdziła tych doniesień. Do zamachu w stolicy Wielkiej Brytanii mieli przygotowywać się ekstremiści z Syrii. Spisek ujawnił dziennikarz "The Sun".

REKLAMA

Jak pisze brytyjska prasa, policji udało się udaremnić atak islamistów. Celem miała być parada w pobliżu koszar Lee Rigby'ego - brytyjskiego żołnierza, który dwa lata temu w bestialski sposób zamordowany został na ulicy przez islamistów.

Jak donosi dziennik "The Sun", terroryści planowali wysadzić szybkowar wypełniony materiałem wybuchowym. Spisek wyszedł na jaw, gdy jeden z mocodawców, przebywający w Syrii, zwerbował dziennikarza prowadzącego śledztwa w sprawie działalności ekstremistów. To on miał spowodować wybuch.

To musi być potężna eksplozja. Muszą zginąć innowiercy i ich żołnierze, którzy służyli w Iraku i Afganistanie. Wskocz w tłum i zdetonuj bombę - brytyjska prasa opublikowała fragment korespondencji między mężczyznami.

Po zgromadzeniu wszystkich informacji pracownik gazety poinformował o planowanym zamachu policję.

Policja oficjalnie nie potwierdza doniesień "The Sun". Twierdzi jednak, że jest gotowa w każdej chwili współpracować z dziennikarzami, którzy mają informacje o planach islamskich terrorystów.

W związku z zamachem w Tunezji Hiszpania ogłosił "wysoki stopień" alertu. Oznacza to, że na ulicach, lotniskach, stacjach kolejowych i przystankach autobusowych, a także w okolicach budynków rządowych pojawi się więcej policjantów. Minister spraw wewnętrznych Hiszpanii zapewnia, że rząd nie zamierza wysyłać na ulice wojska.

Państwo Islamskie przyznało się do zamachów

Terrorystyczne ugrupowanie Państwo Islamskie wzięło na siebie odpowiedzialność za śmiertelny zamach w tunezyjskim kurorcie Susa. Terroryści otworzyli ogień do wypoczywających na plaży oraz przy basenie turystów. Premier Tunezji podał najnowszy bilans ofiar - to 39 osób: Brytyjczycy, Niemcy, Belgowie, Norwedzy i Irlandczycy. Wśród poszkodowanych turystów nie ma Polaków.

Sprawcą zamachu według służb tunezyjskich jest obywatel tego kraju, student, nienotowany wcześniej przez służby. Jak podaje agencja Reuters, napastnik ukrył broń w rozkładanym parasolu, by niepostrzeżenie wejść na plażę. Według agencji AFP, napastników prawdopodobnie było dwóch; jeden z nich został zastrzelony przez policję, a drugi zatrzymany.

Do ataku terrorystycznego w Tunezji przyznała się w oświadczeniu zamieszczonym w piątek wieczorem na jednym z portali społecznościowych grupa bojowników Państwa Islamskiego.