Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu Modżtaba Chamenei zapewnił w pisemnym oświadczeniu odczytanym w czwartek w państwowej telewizji, że "Iran nie dąży do wojny, ale nie zrezygnuje ze swoich praw". "Iran wprowadzi zarządzanie strategiczną cieśniną Ormuz w nową fazę" – zapewnił jednocześnie.

REKLAMA

  • Polityka, gospodarka, sport i kultura. Najważniejsze informacje znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

40 dni wojny

W czwartek mija 40 dni od rozpoczęcia przez USA i Izrael wojny z Iranem. W pierwszym dniu nalotów zabity został m.in. ojciec Modżtaby, Ali Chamenei, który sprawował funkcję najwyższego przywódcy od 1989 r. Z powodu wojny dotychczas nie odbył się zapowiadany i przekładany pogrzeb ajatollaha, który rządził Iranem przez prawie cztery dekady.

W czwartek irańska państwowa telewizja pokazała tysiące ludzi, trzymających portrety i flagi Republiki Islamskiej. Zorganizowane przez władze demonstracje odbywają się w całym kraju wedle jednego schematu - z meczetów pochody maszerowały na główne place miast, gdzie odbywały się wiece.

"Obecność ludu na polu walki musi trwać tak, jak trwała przez ostatnie 40 dni. To wy, ludzie, byliście prawdziwymi zwycięzcami na polu walki" - napisał Chamenei.

W nocy z wtorku na środę ogłoszono dwutygodniowy rozejm i jeszcze w tym tygodniu mają rozpocząć się amerykańsko-irańskie negocjacje pokojowe.

Iran nie rezygnuje z pomszczenia śmierci ajatollaha

"Iran nie dąży do wojny, ale nie zrezygnuje ze swoich praw i traktuje wszystkie fronty oporu jako jednolitą całość" - zapewnił Chamenei. Zapowiedział, że Iran wprowadzi zarządzanie cieśniną Ormuz w nową fazę i oświadczył, że kraj oczekuje "odpowiedniej reakcji ze strony południowych sąsiadów", aby mógł im "okazać nasze braterstwo".

Chamenei poinformował, że Iran będzie "domagał się zemsty" za ataki, których doświadczył podczas wojny ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem i podkreślił, że kraj jest "zdeterminowany" w dążeniu do pomszczenia śmierci byłego najwyższego przywódcy Alego Chameneiego i innych "męczenników".

Doniesienia o zdrowiu przywódcy Iranu

Od czasu objęcia stanowiska najwyższego przywódcy 8 marca Modżtaba Chamenei ani razu nie pokazał się publicznie, co podsyca spekulacje, że mógł zostać ciężko ranny w nalotach. W tym tygodniu brytyjski dziennik "The Times" opisał notę wywiadowczą, według której nie sprawuje on faktycznej władzy, gdyż wskutek doznanych obrażeń jest nieprzytomny.