"Sport może mieć nową władczynię" - napisał Matthew Futterman z "New York Times" po triumfie Igi Świątek w US Open. Polska tenisistka w finale pokonała Tunezyjkę Ons Jabeur na stadionie Arthura Ashe'a w Nowym Jorku.

REKLAMA

"Jak młoda jest ta nowa królowa tenisa? Jest pokoleniem Z do szpiku kości. Po długim uścisku z Ons Jabeur i chwili świętowania, usiadła na krześle, wyjęła telefon z torby i wysłała SMS-y w oczekiwaniu na ceremonię rozdania trofeów" - stwierdził dziennikarz amerykańskiego dziennika.

21-letnia tenisistka sięgnęła po trzeci wielkoszlemowy tytuł. Wcześniej dwukrotnie triumfowała we French Open (2020, 2022). US Open to siódmy turniej, który Świątek wygrała w tym roku. Sięgnęła też po tytuły w Katarze, Indian Wells, Miami, Stuttgarcie i Rzymie.

"Piekarnia Igi"

"Zwycięstwa na twardych kortach, podobnych do tych w US Open, zapowiadały, że Świątek jest mocna nie tylko na kortach ceglanych, na których dominowała już wcześniej. W tym roku wygrała tak wiele setów 6:0. W języku tenisa takie zwycięstwa nazywa się 'bajgiel', więc ukuto powiedzenie 'piekarnia Igi'" - dodał Futterman.

W okresie od 22 lutego do 2 lipca Świątek wygrała 37 kolejnych meczów. Jej seria została przerwana dopiero przez Alize Cornet w trzeciej rundzie Wimbledonu.

"Atak Świątek na szczyt przyszedł w dogodnym momencie. W marcu Australijka Ashleigh Barty, trzykrotna mistrzyni Wielkiego Szlema i liderka światowego rankingu, nagle ogłosiła zakończenie kariery w wieku 25 lat, twierdząc, że osiągnęła wszystko, co chciała w tym sporcie i jest gotowa na nowe wyzwania. Ówczesna mistrzyni Wimbledonu i Australian Open pozostawiła poważną lukę w kobiecym tenisie" - ocenił felietonista "New York Times".

Od inwazji Rosji na Ukrainę Świątek gra z żółto-niebieską wstążką i często porusza temat wojny w swoich wypowiedziach. Nie inaczej było w wywiadzie po zwycięstwie nad Jabeur.

"Poza dominacją na korcie Świątek przejęła rolę liderki. Wypowiadała się przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę częściej niż jakakolwiek inna tenisistka spoza Ukrainy i pomogła zebrać ponad 2 miliony dolarów na pomoc humanitarną poprzez udział w pokazowych turniejach tenisowych" - dodał redaktor.

"Świątek jest jedyną dominującą siłą w tym sporcie"

Od 4 kwietnia Świątek nieprzerwanie prowadzi w światowym rankingu tenisistek, a po triumfie w US Open powiększy swoją przewagę. Z kolei Jabeur awansuje z piątego na drugie miejsce w zestawieniu.

"Jabeur dała z siebie wszystko. Wróciła do gry, choć groziła jej miażdżąca porażka, ale Świątek jest jedyną dominującą siłą w tym sporcie" - napisano w "The Guardian".

Świątek w drodze do triumfu w wielkoszlemowym US Open rozegrała siedem meczów, 16 setów, z czego dwa przegrała, 142 gemy, z których 53 padło łupem rywalek, oraz dwa zwycięskie tie-breaki, w tym jeden w finale z Jabeur. Na korcie spędziła łącznie 12 godzin i 42 minuty.

"Świątek została pierwszą tenisistką, która zdobyła dwa tytuły wielkoszlemowe w jednym sezonie od czasu Angelique Kerber w 2016 roku. Polka ma już trzy triumfy w turniejach wielkoszlemowych i zajmuje pod tym względem czwarte miejsce wśród aktywnych zawodniczek. Od poniedziałku będzie miała 10 365 punktów w rankingu WTA. Ostatni raz udało się to osiągnąć Serenie Williams w 2013 roku" - przypomniano w brytyjskim dzienniku.

"Świątek rozpoczęła sezon na dziewiątym miejscu na świecie i nie wyróżniała się w pierwszej dziesiątce, a sposób, w jaki oddzieliła się od reszty stawki jest zdumiewający. W tym sezonie odniosła 55 zwycięstw i poniosła 7 porażek, a jej bilans przeciwko tenisistkom z czołowej dziesiątki wynosi 8-1. Przegrała jedynie z Ash Barty, która była liderką światowego rankingu" - podkreślono w "The Guardian".

W kwietniu 2019 roku Świątek pierwszy raz w karierze awansowała do finału turnieju rangi WTA. W Lugano przegrała ze Słowenką Poloną Hercog, ale od tamtej pory jest niepokonana w meczach decydujących o tytule.

"Kluczową cechą Świątek jest jej instynkt zabójcy, gdy w gra o tytuły. Zwyciężyła w 10 finałach z rzędu, wygrywając wszystkie 20 setów i przytłaczając wszystkie przeciwniczki. Jabeur postawiła jej wysoko poprzeczkę, ale Świątek była wystarczająco opanowana, by się temu przeciwstawić" - stwierdzono.

Świątek za zwycięstwo na kortach Flushing Meadows otrzymała 2,6 mln dolarów.