39-letni mężczyzna zmarł w Hongkongu z powodu zakażenia koronawirusem - podała tamtejsza stacja telewizyjna TVB. To drugi - po Filipinach - przypadek śmierci osoby zakażonej koronawirusem poza obszarem Chin kontynentalnych.

REKLAMA

W Hongkongu zarejestrowano dotąd 15 przypadków zakażenia pochodzącym z Chin centralnych koronawirusem. Zmarły miał 39 lat i cierpiał na inne poważne schorzenia. Powodem jego śmierci były powikłania wywołane infekcją. Wiadomo, że wcześniej mężczyzna odwiedził chińskie Wuhan - czyli miasto, w którym wybuchła epidemia.

Wśród zakażonych w Hongkongu jest co najmniej jedna osoba, która nie była w Chińskiej Republice Ludowej przez dłuższy czas, więc zakażenie musiało nastąpić w Hongkongu.

W sobotę władze Filipin przekazały wiadomość o zgonie 44-letniego mężczyzny w Manili. Zmarły był Chińczykiem. On i jego partnerka byli jedynymi przebadanymi osobami w Filipinach, u których wykryto obecność koronawirusa.

W Chinach, według danych opublikowanych dziś przez krajową komisję zdrowia, liczba zainfekowanych wzrosła do 20 438 osób. Z powodu zakażenia koronawirusem zmarło ponad 420 osób.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła w czwartek, że rozprzestrzenianie się koronawirusa stanowi zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. W związku z tym zaleca wszystkim państwom, by podejmowały działania powstrzymujące rozprzestrzenianie się wirusa 2019-nCoV. Chodzi m.in. o monitorowanie rozwoju sytuacji, wczesne wykrywanie przypadków zakażenia i identyfikowanie osób, które mogły mieć kontakt z zainfekowaną osobą.