Wrocławski sąd skazał na karę grzywny Grzegorza Brauna – dziennikarza, reżysera i kandydata na prezydenta Polski. Mężczyzna był oskarżony o znieważenie policjanta podczas pikiety Narodowego Odrodzenia Polski w 2008 r. Wyrok jest nieprawomocny.

REKLAMA

Grzegorz Braun ma zapłacić 2 tysiące złotych grzywny. Obrońca reżysera zapowiedział apelację od wyroku.

Zdarzenie opisane w akcie okrążenia miało miejsce w kwietniu 2008 r. pod koniec pikiety Narodowego Odrodzenia Polski. Wcześniej narodowcy starli się z uczestnikami manifestacji przeciwko homofobii i rasizmowi. Policja odgrodziła sympatyków NOP, zamknęła ich w kordonie przed Katedrą Wrocławską na Ostrowie Tumskim. Następnie funkcjonariusze rozpoczęli wywożenie manifestantów.

W pewnym momencie przed Katedrą pojawił się Grzeogrz Braun. Poproszony przez policję o opuszczenie tego miejsca, odmówił. Zaczął domagać się od policji wyjaśnień oraz wylegitymowania się. Nie słuchał poleceń funkcjonariuszy, według ich relacji był nieustępliwy. Ostatecznie został skuty kajdankami i przewieziony na komisariat. Później, gdy złożył skargę na policję, ta oskarżyła go o znieważenie jednego z funkcjonariuszy.

Grzegorz Braun jest m.in. reżyserem kontrowersyjnych filmów dokumentalnych o związkach Lecha Wałęsy z SB i o generale Wojciechu Jaruzelskim. Przegrał proces cywilny, wytoczony mu przez znanego językoznawcę prof. Jana Miodka, któremu zarzucił współpracę z SB. Braun zapowiedział kandydowanie w wyborach prezydenta RP.