Mocne słowa Czech i Słowacji w związku z groźbami obcięcia funduszy unijnych krajom, które nie godzą się na kwoty dotyczące imigrantów. Takie rozwiązanie sugerował szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere. "Jeszcze nigdy w historii Unii Europejskiej się nie zdarzyło, by jakieś państwo było karane za posiadanie odrębnego zdania w jakiejś kwestii" - oświadczył słowacki premier Robert Fico. Czeski minister do spraw europejskich dodaje: "Takie działania nie mają podstaw prawnych". Komisja Europejska zapewniła tymczasem, że nie rozważa obcinania funduszy strukturalnych państwom unijnym, które przeciwstawiają się rozdzielaniu migrantów.

REKLAMA

Groźby obcięcia funduszy unijnych są skierowane do Polski i reszty krajów Grupy Wyszehradzkiej, które nie zgadzają się na automatyzm przy podziale uchodźców. Kraje naszego regionu chciały, by system był dobrowolny.

"Nie wykazują odpowiedniej solidarności"

Szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere powiedział, że UE musi wywrzeć presję na unijne państwa, które przeciwstawiają się rozdzielaniu migrantów i udzielania im pomocy. Jego zdaniem należy rozważyć ograniczenie dla nich pomocy z funduszy unijnych. Musimy rozmawiać na temat sposobów zwiększania presji - powiedział de Maiziere niemieckiej telewizji ZDF. Dodał, że niektóre państwa, które przeciwstawiają się rozdzielaniu migrantów między unijnych członków, były beneficjentami funduszy strukturalnych UE.

Powiedział, że zgadza się w sugestią szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, iż należy "rozmawiać na temat ograniczenia (tym państwom) pieniędzy otrzymywanych w ramach funduszy strukturalnych". Wyraził jednocześnie żal, że niektórzy członkowie UE nie wykazują odpowiedniej "solidarności" w kwestii kryzysu migracyjnego.

Minister spraw wewnętrznych Niemiec podtrzymał poprzednią prognozę, która zakładała, że do końca roku do kraju przyjedzie ok. 800 tys. uchodźców. Agencja Reutera przypomina, że niektórzy niemieccy politycy mówili nawet o liczbie 1 mln migrantów.

Nie chcę zmieniać dotychczasowej prognozy - podkreślił de Maiziere, dodając, że "wszystko co się powie w tej kwestii wywołuje dziwny efekt psychologiczny".

Chcą pilnego szczytu poświęconego uchodźcom

Niemcy, Austria i Szwecja nie są w stanie wziąć na siebie całego ciężaru związanego z obecnym napływem uchodźców - powiedziała z kolei niemiecka kanclerz na konferencji prasowej w Berlinie, gdzie spotkała się m.in. z szefem austriackiego rządu Wernerem Faymannem. Dodała, że zwróciła się do UE o zwołanie w przyszłym tygodniu unijnego szczytu poświęconego uchodźcom. Rozwiązaniem kryzysu migracyjnego musi się zająć cała Unia - podkreśliła.

Wiadomo już, że kolejne spotkanie ministrów spraw wewnętrznych w sprawie podziału miedzy kraje UE 120 tysięcy uchodźców odbędzie się 22 września w Brukseli. Poinformowała o tym luksemburska prezydencja Unii.

Komisja Europejska w roli "dobrego policjanta"

Komisja Europejska nie grozi, a nawet odcina się od słów niemieckiego ministra spraw wewnętrznych. Zapewnia, że nie ma podstaw prawnych, żeby obcinać krajom Grupy Wyszehradzkiej unijne fundusze. Komisja nie jest za karami, ale za zachętami - przekonywał rzecznik Komisji Margaritis Schinas. Presja i naciski jednak też są. Jak donosi nasza korespondentka w Brukseli, zewsząd można usłyszeć, że stawką są polskie interesy w takich kwestiach jak energia, przydział darmowych emisji CO2 czy rewizja unijnego budżetu. Katarzyna Szymańska-Borginon donosi, iż przekaz brzmi: jeżeli będziemy się upierać przy naszym "nie" dla kwot dot. imigrantów, to możemy także usłyszeć "nie" w tych właśnie dziedzinach, na których nam zależy.

Jednomyślności ws. dyslokacji uchodźców wciąż nie ma

W poniedziałek większość krajów UE spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych państw unijnych poparła plany dyslokacji uchodźców, jednak jednomyślności w tej sprawie wciąż nie ma. Wśród przeciwników planu była Polska, oraz inne kraje Grupy Wyszehradzkiej. Możliwe jednak, że zostaną przegłosowane na spotkaniu w październiku.

Minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn poinformował po spotkaniu ministrów, że nie udało się osiągnąć pełnej zgody w sprawie zaproponowanego przez Komisję Europejską w ub. tygodniu podziału dodatkowych 120 tys. uchodźców.

(mal)