Organizacja ekologiczna Greenpeace ostrzegła przed składowaniem w niebezpiecznych warunkach toksycznego szlamu, który w ubiegłym roku spowodował wielkie szkody dla środowiska na Węgrzech. Ekolodzy z tego kraju, Rumunii, Słowacji i Austrii demonstrowali przy zbiorniku osadowym z czerwonym szlamem, znajdującym się w pobliżu jeziora Balaton.

REKLAMA

Ten zbiornik graniczy z Dunajem i według naszych informacji jego szczelność pozostawia wiele do życzenia - powiedział Balazs Tomori z Greenpeace, domagając się "natychmiastowego skontrolowania tego urządzenia".

4 października ubiegłego roku przerwany został wał podobnego zbiornika osadowego należącej do spółki MAL huty aluminium w Ajka, co spowodowało wyciek 1,8 mln ton czerwonego szlamu, powstającego przy oczyszczaniu boksytu ze związków żelaza. Szlam ten składa się głównie z nadających mu czerwoną barwę tlenków żelaza i ma właściwości żrące ze względu na pozostałości rozpuszczonego wodorotlenku sodu.

Wyciek spustoszył trzy wioski, uśmiercając dziesięć osób i raniąc ponad 150, i zanieczyścił okoliczne rzeki, w tym wpływającą do Dunaju Rabę. Firma MAL została w połowie września ukarana grzywną w wysokości 135,1 mld ft (2 mld zł) za szkody dla środowiska spowodowane wyciekiem szlamu.