Prezydent Francji Emmanuel Macron odwiedził Miluzę w regionie Grand Est, gdzie spotkał się z personelem szpitala, z którego wojsko ewakuuje pacjentów w ciężkim stanie do innych regionów. "Jesteśmy na wojnie, i to na jej początku” - stwierdził Macron. "Naszą obsesją powinna być teraz jedność" – powiedział.

REKLAMA

Macron rozmawiał w Miluzie z lekarzami i ratownikami medycznymi. Prezydent pragnie złożyć hołd personelowi pielęgniarskiemu i okazać solidarność z regionem Grand Est - poinformował w komunikacie Pałac Elizejski.

Macron wezwał rząd do zreformowania systemu edukacji i karier pracowników służby zdrowia. Obiecał wypłatę dodatkowych wynagrodzeń wszystkim tym, którzy ratują życie chorych.

Grand Est stoi w obliczu krytycznej sytuacji zdrowotnej, o czym świadczy bezprecedensowa decyzja o ewakuacji 20 pacjentów na pokładzie pociągu wysokich prędkości TGV do innych, mniej obciążonych regionów kraju oraz ich transport wojskowymi samolotami.

30 pacjentów z regionu przyjęły już szpitale w Niemczech i Szwajcarii. To jest prawdziwa Europa, prawdziwa solidarność - zaznaczył Macron, dziękując krajom sąsiedzkim za pomoc medyczną.

W Grand Est zmarło dotąd trzech lekarzy zarażonych koronawirusem. Prezydent Macron złożył im hołd, dziękując rodzinom za poświecenie.

Francuski resort zdrowia poinformował, że w ciągu minionej doby liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa wzrosła we Francji o 231. W sumie z powodu Covid-19 zmarło już w kraju 1331 osób. Liczba pacjentów leczonych na oddziałach intensywnej terapii wzrosła do 2827.