Zleceniodawca zamachów w Paryżu i jeden z liderów Państwa Islamskiego Abdelhamid Abaaoud mógł być jednym z napastników strzelających do ludzi na ulicach Paryża oraz w restauracjach. Francuskie media donoszą, że to jedna z wersji branych pod uwagę przez śledczych.

REKLAMA

Okazało się, że mężczyznę widać na nagraniu z kamer monitorujących paryskie metro w dniu zamachów. Film pochodzi z ubiegłego piątku z godziny 22.14. Niemal godzinę wcześniej napastnicy zaczęli strzelać do tłumu w jedenastej oraz dwunastej dzielnicy Paryża.

Świadkowie twierdzą, że widzieli trzech napastników. Zginął tylko jeden, pozostali dwaj uciekli czarnym seatem. Samochód został odnaleziony w pobliżu stacji metra, gdzie Abdelhamid Abaaoud został uchwycony przez kamery z monitoringu. Miał więc czas, żeby tam dojechać i porzucić samochód.

Trzecim napastnikiem był prawdopodobnie Salah Abdeslam, który jest poszukiwany przez policję.

Niemiecki ślad

Również niemieckie media informują, że Abdelhamid Abaaoud przebywał w Niemczech. Jego wizyty - które dopiero teraz wyszły na jaw - były "przy okazji". Zamachowiec na początku zeszłego roku wylatywał z lotniska w Kolonii do Stambułu. Policji powiedział, że leci odwiedzić przyjaciół i znajomych w Turcji. Miał wrócić tą samą trasą, ale lotnisko w Kolonii jego powrotnego lotu już nie odnotowało. Również w Kolonii osiem lat temu Abaaoud starał się w wydziale komunikacji o dokumenty, które pozwolą mu sprzedać za granicę duży samochód - twierdzi "Der Spiegel". Belg był co prawda na liście służb strefy Schengen, ale nie został nigdy zatrzymany. Chodziło o to, by śledzić jego podróże. Inwigilacja nie udaremniła jednak paryskich zamachów.

W 6 zamachach w Paryżu życie straciło 129 osób, a około 350 zostało rannych. Ataków dokonały 3 skoordynowane komanda terrorystów - w sumie 9 osób. Co najmniej jeden z zamachowców zdołał uciec - to urodzony w Belgii Francuz Salah Abdeslam.

Za architekta zamachów uważa się Belga marokańskiego pochodzenia Abdelhamida Abaaouda. W środę 29-latek zginął w wielkiej operacji służb w Saint-Denis na przedmieściach Paryża.

Podczas obławy w Saint-Denis zginęły trzy osoby

Trzy osoby zginęły w środę podczas operacji antyterrorystycznej w Saint-Denis na przedmieściach francuskiej stolicy, w tym kobieta, której tożsamości jeszcze nie ustalono - podała w piątek paryska prokuratura. Wcześniej informowano o co najmniej dwóch zabitych podczas obławy, podkreślając, że trwa ustalanie, czy podczas oblężenia zginęła trzecia osoba. Jednym z zabitych był domniemany organizator serii piątkowych zamachów w Paryżu Abdelhamid Abaaoud. Trwa ustalanie tożsamości dwóch pozostałych zabitych - czytamy w oświadczeniu.

Jak podała prokuratura, w nocy z czwartku na piątek w gruzach mieszkania znaleziono zwłoki kobiety, a także paszport na nazwisko Hasna Aitboulahcen. Tak nazywała się kuzynka Abaaouda.Policja początkowo była przekonana, że Abaaoud przebywa w Syrii, ale później ustalono, że jest on w Saint-Denis. Dlatego w środę policja przeprowadziła siedmiogodzinną operację antyterrorystyczną w centrum tej miejscowości. Zatrzymano osiem osób.

Jak ustalono, 13 listopada zamachów w Paryżu dokonały trzy skoordynowane komanda terrorystów, w sumie składające się z dziewięciu osób. Trzech terrorystów uderzyło w pobliżu Stade de France, trzech w sali koncertowej Bataclan, a trzech zaatakowało gości pełnych w piątkowy wieczór barów i restauracji. Zabili 129 osób i ranili ponad 350. Do zamachów przyznało się Państwo Islamskie, twierdząc, że był to odwet za francuskie naloty na ich pozycje.

(ug)