Wiosna rozkwita w maju. Przyroda budzi się do życia. Niestety, alergikom ten miesiąc może mocno dać w kość. W powietrzu unoszą się alergeny silnie uczulających drzew. W tym okresie szczególną rolę odgrywa pyłek brzozy — jeden z najsilniejszych i najczęstszych alergenów w naszej strefie klimatycznej.

REKLAMA

Aktualnie w powietrzu nadal dominuje pyłek brzozy, który spośród pyłku drzew najczęściej powoduje objawy kliniczne u osób z alergią pyłkową. Sezon pyłkowy brzozy rozpoczął się w tym roku w pierwszej dekadzie kwietnia i trwa nadal, ze względu na zmienną, kwietniową pogodę.

W najbliższych dniach stężenia pyłku brzozy będą się stopniowo obniżać do wartości średnich, aczkolwiek lokalnie nadal mogą być wysokie. W pasmach górskich, gdzie sezon wegetacyjny rozpoczyna się później niż na terenach nizinnych, o około dwa tygodnie ekspozycja pyłku brzozy nadal może być wysoka - prognozuje dr hab. biol. Dorota Myszkowska, prof. UJ.

Ekspertka przypomina, że w powietrzu nadal występuje pyłek innych drzew, w tym jesionu, topoli, wierzby, wzrasta także ekspozycja na pyłek buka i dębu.

Co zakwitnie po "majówce"?

Po powrotach z "majówki", niestety dla części osób uczulonych nadejdzie sezon pyłkowy traw, których pierwsze ziarna możemy już obserwować powietrza.

Jak zauważa profesor Myszkowska, brak opadów deszczu i wyższa temperatura powietrza w kolejnych dniach będą sprzyjały kwitnieniu traw: Maj to okres kiedy sezony pyłkowe drzew powoli zanikają, a zaczynają dominować pyłki traw i innych roślin zielnych, jak szczaw, babki, pokrzywy - wymienia.

Specjaliści przestrzegają osoby uczulone na alergeny pyłku drzew, zwłaszcza brzozy. Powinni oni unikać spożywania surowych owoców (jabłko, brzoskwinia) i warzyw (seler, marchew), jeżeli obserwowały u siebie objawy po tych pokarmach jak: pieczenie, świąd warg, języka, gardła, uczucie mrowienia w obrębie jamy ustnej, obrzęk.

Aktualną prognozę dla alergików można znaleźć na stronie Polskiej Sieci Aerobiologicznej