Była sekretarz stanu USA Hillary Clinton wygrała prawybory w stanie Nevadzie pokonując w wyścigu o nominację prezydencką Partii Demokratycznej senatora z Vermont Berniego Sandersa. Z kolei miliarder Donald Trump wygrał prawybory prezydenckie Partii Republikańskiej w Karolinie Południowej. Z wyścigu do Białego Domu wycofał się jego partyjny kolega były gubernator Florydy, brat i syn byłych prezydentów USA Jeb Bush.

REKLAMA

Powodem rezygnacji Jeba Busha były jego fatalne wyniki w prawyborach Partii Republikańskiej (GOP) w Karolinie Południowej. Dziś wieczorem zawieszam moją kampanię - powiedział Bush. Pogratulował swoim rywalom, którzy pozostali w wyścigu prezydenckim i podziękował za wsparcie swojemu bratu George'owi W. Bushowi i ojcu George'owi H.W. Bushowi - byłym prezydentom USA.

Zgodnie ze wstępnymi wynikami Jeb Bush, który prawie rok temu rozpoczynał kampanię prezydencką jako ulubieniec establishmentu Partii Republikańskiej, zajął w sobotnich prawyborach w Karolinie Południowej dopiero czwarte miejsce. Analitycy przewidywali, że jeśli Bushowi nie uda się odbić po prawyborach, to pod presją partyjnych elit będzie musiał zrezygnować z wyścigu, aby zrobić miejsce i zwiększyć szanse na wygraną z Trumpem i nominację GOP dla senatora z Florydy Marco Rubio.

Trump górą

Tak jak przewidywały sondaże, miliarder i populistyczny outsider polityczny Donald Trump wygrał prawybory prezydenckie Partii Republikańskiej w Karolinie Południowej. Mur z Meksykiem jest właśnie o 10 stóp wyższy - powiedział nawiązując do swojej sztandarowej obietnicy, że jako prezydent USA wybuduje mur na południowej granicy USA. Wybudujemy mur i kto za niego zapłaci? Meksyk zapłaci za mur - krzyczał Trump powracając do swej propozycji budowy muru, jako środka, by powstrzymać nielegalnych imigrantów. Jednocześnie zapewniał, że "kocha Latynosów". Mam tysiące zwolenników latynoskich. Prowadzę w tej grupie wyborców - mówił miliarder.Obiecał, że jako prezydent USA "przywróci Ameryce wielkość", sprowadzi z Chin miejsca pracy, uchyli reformę o ochronie zdrowia - Obamacare, a także będzie bronił 2. poprawki do konstytucji USA, która daje prawo do posiadania broni.

Drugie i trzecie miejsce zajęli według stacji CNN, która opiera się na wciąż niepełnych wynikach, wspierany przez establishment GOP senator z Florydy Marco Rubio i ultrakonserwatywny senator z Teksasu Ted Cruz, obaj zdobywając po około 22 proc. głosów wyborców GOP.

Clinton pokonała Sandersa w prawyborach w stanie Nevada

Z kolei była sekretarz stanu USA Hillary Clinton wygrała prawybory w stanie Nevadzie pokonując w wyścigu o nominację prezydencką Partii Demokratycznej senatora z Vermont Berniego Sandersa. Masowo poparli ją zwłaszcza wyborcy z mniejszości afroamerykańskiej. Według telewizji CNN Clinton zdobyła ponad 52 proc., a Sanders 47 proc. głosów wyborców Partii Demokratycznej w Nevadzie.

Była pierwsza dama bardzo potrzebowała zwycięstwa w Nevadzie. Prawybory, które odbyły się do tej pory, nie wypadły dla niej dobrze. Prawie nieznany rok temu 74-letni niezależny senator Sanders, przedstawiający się jako socjalista, niemal zremisował z Clinton w stanie Iowa, a następnie pokonał ją z przewagą aż 20 punktów procentowych w New Hampshire.

Ale o ile w Iowa i New Hampshire elektorat Demokratów jest bardzo lewicowy i w ponad 90 proc. biały, co sprzyjało Sandersowi, o tyle Nevada jest jednym z najbardziej różnorodnych etnicznie i rasowo stanów USA, z silną mniejszością latynoską, Afroamerykanów oraz Amerykanów pochodzenia azjatyckiego. Według wstępnych szacunków na Clinton masowo zagłosowali w tym zachodnim stanie zwłaszcza Afroamerykanie.

Wyraźnie zwracając się do wyborców z mniejszości Clinton podkreślała, że wszyscy "muszą mieć równe szanse w naszym społeczeństwie". Musimy stawić czoła systematycznemu rasizmowi i przeprowadzić reformę prawa imigracyjnego oraz wymiaru sprawiedliwości - obiecywała.

Masowe poparcie Afroamerykanów w Nevadzie to dobrą wróżbą dla 59-letniej Clinton przed kolejnymi prawyborami Demokratów, które odbędą już za tydzień w Karolinie Południowej, gdzie czarnoskórzy stanowią ponad połowę wyborców Demokratów. Zgodnie z sondażami przewaga Clinton nad Sandersem przekracza w tym stanie ponad 20 punktów. Dlatego niektórzy komentatorzy zaczęli już mówić o "początku końca" Berniemanii, jak określa się fenomen poparcia zwłaszcza bardzo młodych wyborców dla obiecującego "polityczną rewolucję" senatora z Vermont.

Ale Sanders nie złożył broni. W mowie wygłoszonej w sobotę wieczorem wyraźnie bagatelizował porażkę w Nevadzie, zwracając się do swych zwolenników, by zagłosowali na niego podczas prawyborów we wtorek 1 marca w ramach tzw. Super Tuesday. Prawybory odbędą się wówczas jednocześnie w największej liczbie stanów: Alabama, Arkansas, Kolorado, Georgia, Massachusetts, Minnesota, Oklahoma, Tennessee, Teksas, Vermont, Wirginia.

(ug)