Chorwacja zamknęła swą granicę dla obywateli Serbii i samochodów z tego kraju - poinformowała chorwacka straż graniczna. Jest to odpowiedź Zagrzebia na wydany wczoraj przez Belgrad zakaz wjazdu ciężarówek i towarów z Chorwacji.

REKLAMA

Osoby legitymujące się serbskimi paszportami i samochody zarejestrowane na terytorium tego państwa nie mogą do odwołania przekraczać naszej granicy - powiedział funkcjonariusz chorwackiej straży granicznej na przejściu Bajakovo-Batrovci.


Stosunki chorwacko-serbskie są napięte ze względu na kryzys z migrantami z Bliskiego Wschodu i Afryki. Wczoraj szef MSW Chorwacji Ranko Ostojić powiedział, że zakaz wjazdu dla ciężarówek z Serbii przez Bajakovo-Batrovci będzie obowiązywał do czasu, gdy Belgrad zacznie kierować napływających przez Serbię migrantów na Węgry.

Chorwacja zablokowała przewozy towarowe z Serbii w poniedziałek rano. W rezultacie na trasie Belgrad-Zagrzeb powstały kilkunastokilometrowe korki ciężarówek. Serbia zagroziła krokami odwetowymi; we wtorek Chorwacja pozwoliła na przejazd ciężarówek przewożących łatwo psujące się towary.

Działania Zagrzebia były reakcją na kierowanie przez Belgrad na granicę chorwacką migrantów próbujących dostać się do Europy Zachodniej.

Od połowy września z Serbii przedostało się do należącej do UE Chorwacji ponad 30 tys. migrantów, w dużej części uchodźców wojennych z Syrii. Chorwacja oświadczyła, że nie daje sobie rady z napływem uciekinierów i wezwała Serbię, by kierowała ich również na Węgry i do Rumunii. Chorwacja 18 września zamknęła siedem z ośmiu przejść z Serbią, pozostawiając otwarte jedynie Bajakovo-Batrovci.

Szlakiem bałkańskim, przez Macedonię, przedostało się od początku roku ok. 160 tys. migrantów. Dalej zmierzali oni do Serbii, na Węgry i stamtąd do Europy Zachodniej. Do Macedonii migranci napływali z Grecji i w mniejszym stopniu - z Bułgarii. Od czasu, gdy Węgry wzniosły na swej granicy z Serbią 175-kilometrowe ogrodzenie, szlak migracji wiedzie przez Chorwację.

(pj)