Trwa 13. doba wojny w Ukrainie. Po obu stronach konfliktu giną ludzie. W Ukrainie, niestety także cywile. Interfax-Ukraina informuje, że Rosja odmawia zabierania ciał poległych żołnierzy. Według ukraińskich mediów, od początku konfliktu udało się "unieszkodliwić" 46 tysięcy rosyjskich wojskowych.

REKLAMA

To już drugi tydzień walk w Ukrainie. Takiego sceanriusza Rosja prawdopodbnie nie przewidziała. Ukraina miała poddac się przecież kilkadziesiąt godzin od ataku. Tymczasem odpiera kolejne uderzenia i zaciekle walczy w obronie swojej ziemi. Giną żołnierze, cywlie, dzieci. W tej wojnie mamy do czynienia z bulwersującą postawą Rosji. Moskwa nie chce zabierać ciał swoich żołnierzy poległych w walkach w Ukrainie.

Wicepremier Ukrainy i minister ds. reintegracji terytoriów okupowanych Iryna Wereszczuk powiedziała, że Putin stara się w ten sposób ukryć skalę strat po swej stronie - relacjonuje Interfax-Ukraina.

Rosjanie nie chcą nawet negocjować na ten temat. Widocznie sądzą, że ciała ich personelu wojskowego nie są tego warte, by wrócić do ojczyzny i być po ludzku pochowane- dodała Wereszczuk.

Oczywiście wstrząsa nami takie okrucieństwo nawet wobec własnych ludzi. Ale to nie zatrzyma naszej armii. Jesteśmy na swojej własnej ziemi - podkreśliła wicepremier.

Ilu zabitych? Ilu rannych?

Od początku wojny siły zbrojne Ukrainy "unieszkodliwiły" około 46 tys. rosyjskich wojskowych. Takie informacje podają ukraińskie media. To zarówno zabici jak i ranni. Te dane są wiarygodne, bo przyjmuje się, że na jednego poległego jest trzech czterech rannych, czyli przyjmując, że jest ok. 10 tys. zabitych, poległych żołnierzy rosyjskich, to rzeczywiście ta wielkość jest moim zdaniem bliska prawdy - powiedział na antenie radia RMF24 generał Waldemar Skrzypczak.

Rosja od początku wojny poniosła też ogromne straty materialne: 290 czołgów, 999 transporterów opancerzonych, 117 zestawów artylerii, 50 wyrzutni rakiet, 46 samolotów, 68 śmigłowców, trzy jednostki pływające, siedem bezzałogowców.