Jajka z niedostosowanych do unijnych norm kurników nie będą niszczone, ale przez siedem miesięcy będzie je można stosować w produkcji przemysłowej. To nieformalne porozumienie ministrów rolnictwa z Komisją Europejską.

REKLAMA

Hodowcy kur niosek będą mogli liczyć na dodatkowe siedem miesięcy na wymianę klatek. Bez okresu przejściowego hodowcy powinni się dostosować do norm unijnych już przed 1 stycznia.

Unijne przepisy zakładają, że w klatkach nowego typu ma być mniej kur niż dotychczas, a klatki mają mieć minimum 35 centymetrów wysokości i grzędę. Po wejściu w życie nowych przepisów stare klatki mają być zakazane, a rolnicy, którzy nie umieszczą kur w nowych klatkach, mają znaleźć inne sposoby na ich przetrzymywanie - np. hodowlę na otwartym terenie. W przeciwnym razie jaja nie zostaną dopuszczone do sprzedaży.

Nowe klatki mają obowiązywać hodowców od 1 stycznia 2012 r., ale wiele krajów, w tym Polska, nie zdąży z ich wymianą. Polska domagała się, by polscy hodowcy otrzymali dodatkowy rok na dostosowanie się do unijnych przepisów.

W naszym kraju problem dotyczy 30 proc. kurników. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że w nieprzystosowanych klatkach starego typu znajdzie się po 1 stycznia ponad 51 mln kur w przynajmniej 11 krajach UE. Wcześniej minister Marek Sawicki ostrzegał, że w związku ze zmianami jajka podrożeją o co najmniej 30 procent - bo hodowcy będą musieli wymienić klatki.

Rzecznik Komisji Europejskiej Frederic Vincent w rozmowie z korespondentką RMF FM Katarzyną Szymańską-Borginon zapowiedział, że w ciągu najbliższych dni Bruksela zażąda od krajów Unii dokładnego harmonogramu dostosowania. Maja być w nim wyszczególnione wszystkie zakłady, które nie spełniają unijnych norm.