122 tysiące obywateli Unii Europejskiej wyjechało z Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich 12 miesięcy. To najnowsze dane brytyjskiego urzędu statystycznego. Media na Wyspach nazywają to zjawisko Brexodusem – ucieczką Europejczyków, którzy nie widzą swej przyszłości poza Wspólnotą.

REKLAMA

Nie wiadomo, ilu w tej liczbie znajduje się Polaków. Według nieoficjalnych danych, może to być kilkadziesiąt tysięcy.

Zmalała też liczba osób, które przybyły w tym okresie na Wyspy w poszukiwaniu pracy. Zarejestrowano ich zaledwie 29 tysięcy.

W porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej, to prawie dwa razy mniej. Według komentatorów, widmo Brexitu zaczyna zbierać żniwo. Zarówno wyjazd obywateli Unii Europejskiej jak i mniejsze zainteresowanie Wielką Brytanią w przyszłości może negatywnie wpłynąć na stan brytyjskiej gospodarki. Szczególnie dotknięte tym trendem mogą zostać służba zdrowia i rolnictwo, gdzie tradycyjnie zatrudnia się unijnych imigrantów. Na przykład liczba pielęgniarek z krajów Unii ubiegających się pracę w Wielkiej Brytanii spadła o 90 proc. Pracowników z Polski zaczyna brakować w budownictwie, przemyśle, i sektorze usługowym.

Przyczyną jest osłabienie wartości funta, który od referendum stracił 20 proc. w stosunku do złotego. Po drugie, zagrożenie praw imigrantów po Brexicie, a także nieprzychylna dla przyjezdnych atmosfera w brytyjskim społeczeństwie.

Najnowszy raport komisji parlamentarnej, w którym zasiedli przedstawiciele wszystkich formacji politycznych, oskarża rząd premier Teresy May o wzbudzanie antyimigranckich nastrojów i przyczynianie się przez to do wzrostu ataków na tle nienawiści narodowościowej.

(j.)