Stany Zjednoczone obiecują zwiększenie pomocy dla Izraela w walce z Hamasem. Zapowiedział to podczas wizyty w Izraelu szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken.

REKLAMA

Przesłanie, które ze sobą przynoszę, jest następujące. Możecie być wystarczająco silni, aby się bronić, ale dopóki istnieje Ameryka, nigdy nie będziecie musieli być zdani na samych siebie - to słowa Blinken skierowane do izraelskich władz i społeczeństwa.

Wysłaliśmy największy na świecie lotniskowiec do wschodniej części Morza Śródziemnego. Zwiększyliśmy obecność amerykańskich myśliwców w regionie. Zapewniamy także inne wsparcie. Kontynuujemy ścisłą współpracę z Izraelem, aby zapewnić uwolnienie mężczyzn, kobiet, dzieci, starszych osób, które zostały wzięte przez Hamas jako zakładnicy - powiedział Blinken.

Szef amerykańskiej dyplomacji mówił, że ugrupowanie terrorystyczne Hamas nie reprezentuje uzasadnionych aspiracji Palestyńczyków. Dodał też, że bardzo ważne jest podjęcie wszelkich możliwych środków ostrożności, aby uniknąć krzywdzenia ludności cywilnej. Zaapelował o takie działania Izraela podczas działań wojennych wymierzonych w Strefę Gazy.

Blinken spotyka się podczas wizyty z przywódcami Izraela. W planie jest również rozmowa z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem.

W czasie poprzednich wizyt na Bliskim Wschodzie Blinken odwiedzał Abbasa na Zachodnim Brzegu, jednak tym razem się tam nie pojawi. Z przywódcą Autonomii Palestyńskiej spotka się w Jordanii. W kraju tym zostanie też przyjęty przez króla Abdullaha II.

Sekretarz obrony Austin: USA nie stawiają żadnych warunków

Sekretarz obrony USA Lloyd Austin zadeklarował z kolei w kwaterze głównej NATO w Brukseli, że "Stany Zjednoczone nie postawiły żadnych warunków dotyczących wykorzystania amerykańskiej pomocy wojskowej przez Izrael".

Nie stawiamy żadnych warunków dotyczących użycia naszego sprzętu (przez Izrael). To jest armia zawodowa, na której czele stoi zawodowe dowództwo. Mamy nadzieję i oczekujemy, że wykonają oni swoje zadania prawidłowo, realizując postawione zadania w kampanii - oznajmił Austin po zakończeniu dwudniowego spotkania ministrów obrony państw NATO.

Izrael zaatakowany z zaskoczenia

W czwartek szef sztabu generalnego izraelskiej armii, generał Herci Halewi przyznał, że wojsko nie stanęło na wysokości zadania jeśli chodzi o obronę kraju.

W swej pierwszej publicznej wypowiedzi od początku wojny z Hamasem najwyższy rangą izraelski dowódca przyznał, że przeoczono sygnały ostrzegawcze, a armia dopuściła do przeniknięcia do Izraela agentów tej organizacji i masowych mordów, do których doszło w sobotę.

Podkreślił, że Izrael zrobi wszystko, co w jego mocy, by odbić zakładników, których wzięli terroryści z Hamasu i innych tego rodzaju ugrupowań. Nazwał sobotnie mordy "rzezią", której dopuścili się "bezlitośni terroryści".

7 października rano Izrael został z zaskoczenia zaatakowany ze Strefy Gazy przez palestyński Hamas. Uderzenie skutkowało największą liczbą ofiar śmiertelnych wśród Izraelczyków od 1973 roku, gdy państwo żydowskie stoczyło wojnę z koalicją syryjsko-egipską. W ciągu trwającego od pięciu dni konfliktu zginęło już około 1,3 tys. Izraelczyków i podobna liczba Palestyńczyków ze Strefy Gazy.