Natalla Radzina, redaktorka opozycyjnego białoruskiego portalu Karta'97 i współpracowniczka byłego kandydata na prezydenta Andreja Sannikaua opuściła Białoruś - informuje portal "Karta'97". Nie jest jasne, jak wyjechała z kraju. Radzina znajduje się "poza zasięgiem białoruskiego KGB".

REKLAMA

Informacje o tym, że z dziennikarką nie ma kontaktu, pojawiły się w czwartek, kiedy miała się stawić na przesłuchanie w KGB w Mińsku.

Kobieta została zatrzymana po demonstracji opozycji w Mińsku po wyborach prezydenckich 19 grudnia. Trafia do aresztu śledczego KGB. Po ponad miesiącu została zwolniona w zamian za zobowiązanie do niewyjeżdżania z kraju. Nie mogła też opuszczać Kobrynia, gdzie jest zameldowana. Była w grupie opozycjonistów, którym postawiono zarzuty organizacji masowych zamieszek. Grozi za to na Białorusi do 15 lat więzienia.