Białoruś i Rosja szykują graniczną prowokację podczas lipcowego szczytu NATO w Wilnie - takie informacje przekazują niezależne białoruskie portale, powołując się na swoje źródła w służbach specjalnych. Do tej akcji mają wykorzystać imigrantów.

REKLAMA

Prowokacja miałaby przybrać formę szturmu na litewską granicę w czasie, gdy w Wilnie, stolicy Litwy będzie odbywać się szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego. Źródła niezależnych mediów twierdzą, że do tego szturmu mają być wykorzystani cudzoziemcy, głównie z Afryki, którzy już trafiają na Białoruś.

W sieci pojawiają się określenia "mięsnego szturmu" - w ten sposób w wojskowej taktyce na wschodzie nazywa się atak na obrany cel wroga, w którym dowództwo nie liczy się ze stratami wśród atakujących oddziałów. Tę akcję - przy współpracy z Moskwą - ma przygotowywać KGB z Grodna.

Niezależni dziennikarze twierdzą, że ten temat był poruszany podczas niedawnej wizyty w Mińsku dyrektora rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego Siergieja Naryszkina podczas rozmowy z Alaksandrem Łukaszenką. W KGB miał też powstać specjalny wydział do tego, by zawiadywać "sprawą uchodźców".

Nowy kryzys skupi się raczej na Litwie

Na razie nie ma sygnałów, że trwają już przygotowania do kolejnego kryzysu uchodźczego na granicy Białorusi z Unią Europejską. Nie obserwuje się bowiem zwiększonego bezpośredniego napływu imigrantów z Afryki czy Bliskiego Wschodu na Białoruś.

Cudzoziemcy, którzy nielegalnie dostają się do państw Unii Europejskiej, mają najczęściej rosyjskie wizy. Trzeba jednak pamiętać, że kilka tygodni temu Alaksandr Łukaszenka był w Iranie i ustalił uruchomienie bezpośredniego połączenia lotniczego Teheran-Mińsk. Rejsy właśnie ruszają.

Ten nowy kryzys - jak oceniają eksperci - jeśli oczywiście do niego dojdzie, skupi się raczej na litewskim odcinku granicy. Powodem jest solidniejszy płot zbudowany w Polsce.

Trzeba się zatem liczyć z tym, że więcej cudzoziemców, którzy nielegalnie będą chcieli wjechać do Unii Europejskiej, do naszego kraju będzie trafiać z Litwy. Między naszymi państwami nie ma bowiem granicy, więc trudniejsze będzie wykrywanie przemytu ludzi.

Noc z czwartku na piątek na granicy

Minionej nocy polską granicę nielegalnie próbowało przekroczyć 31 osób - to obywatele Sudanu, Maroka i Somalii. Zatrzymano też kilku organizatorów nielegalnego przekraczania granicy - Białorusinów i Tadżyków.

W czwartek tych prób było stosunkowo niewiele, bo od początku roku straż graniczna notuje dziennie po mniej więcej 100 nielegalnych prób wejścia na terytorium Polski.

W pobliżu granicy z Litwą rozmieszczono czołgi

Spekulacje na temat ewentualnej prowokacji przy okazji szczytu NATO w Wilnie zbiegają się z doniesieniami, że Białoruś rozmieściła niedaleko granicy z Litwą co najmniej kilkanaście czołgów i inny sprzęt wojskowy.

Niezależny projekt monitoringowy Biełaruski Hajun poinformował, że w nocy na stację kolejową Gudagoje, 9 km od granicy z Litwą, przybył eszelon z co najmniej 20 jednostkami wyposażenia Sił Zbrojnych Białorusi.

Wśród sprzętu było co najmniej 10-15 czołgów T-72B/B3, a także transportery opancerzone, BMP i MT-LB.

Ponadto na początku Alaksandr Łukaszenka polecił sprawdzić gotowość bojową swojej armii.