„Związki zawodowe, ludzie pracy, ludzie przedsiębiorczy i państwo nie stoją wobec siebie w opozycji – budują wspólnotę. Te sztuczne podziały, którymi się nas karmi od lat, to mity, które tylko przeszkadzają nam odnaleźć w sobie wzajemnie przyjaciół” – oświadczyła na konwencji wyborczej w Katowicach liderka Zjednoczonej Lewicy Barbara Nowacka. „Łączy nas cel - tym celem jest dobra, sprawnie rozwijająca się, innowacyjna, nowoczesna i sprawiedliwa Polska” – podkreśliła.

REKLAMA

W swoim wystąpieniu Nowacka akcentowała rolę integracji środowiska lewicowego. Mówi się, że są takie rozdźwięki, że tak różne grupy nie mogą się porozumieć. Często napuszcza się ludzi na siebie i przeciwko sobie. A przecież my pokazujemy, jak można być razem, jak Zjednoczona Lewica jest razem, jak różnice można wynegocjować i zmienić na wspólne dobro, jak te sztuczne podziały czasami są fałszywymi podziałami - przekonywała liderka Zjednoczonej Lewicy. My nie będziemy bali się Prawa i Sprawiedliwości, będziemy stawali w opozycji tam, gdzie nie będziemy się zgadzali. Po prostu potrafimy być dobrą opozycją. A kiedy nadejdzie czas, będziemy sprawnie rządzącymi: nie będziemy szukać podziałów, budować rozdźwięków, wyszukiwać kto jest my, a kto oni, nie będziemy prowadzić staromodnej polityki gospodarczej i nie będziemy rozdawać miejsc pracy dlatego, że ktoś jest w jakiejś partii - tłumaczyła. Kompetencjami będziemy obsadzać stanowiska, gospodarka będzie nowoczesna i innowacyjna, a Polska będzie wspólna, a nie tylko i wyłącznie konserwatystów - zapewniła Nowacka.

Przypominając zapowiedzi programowe lewicowej koalicji Barbara Nowacka wymieniła m.in. wynagrodzenie minimalne 2,5 tys. zł, likwidację bezpłatnych staży oraz rzeczywistych umów śmieciowych, koniec oszczędności na edukacji, zwiększenie dostępności mieszkań, upowszechnienie nowoczesnych rozwiązań informatycznych czy podwyżki najniższych emerytur o 200 zł. W kontekście deklaracji wzrostu wynagrodzeń podkreśliła, że płaca minimalna w Polsce musi być na poziomie zbliżonym do zachodnioeuropejskiego, aby za granicą Polacy "w pełni mogli czuć się Europejczykami". Czujemy się dzisiaj nimi duchowo, wiemy że nie zawsze możemy czuć się nimi materialnie. To trzeba zmienić - stwierdziła.

Wybory parlamentarne odbędą się 25 października.

(mn)