Agnieszka Radwańska pokonała Dunkę polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki 6:4, 6:2 i awansowała do ćwierćfinału turnieju tenisowego WTA na twardych kortach w chińskim Wuhan. W czwartek Polka powalczy o półfinał z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową.

REKLAMA

W pierwszym secie gra toczyła się falami. Radwańska zaczęła od prowadzenia 4:0, ale po czterech kolejnych gemach zrobiło się 4:4. Dwa następne należały jednak do Polki, która po 49 minutach rozstrzygnęła partię na swoją korzyść 6:4.

Drugi set rozpoczął się od wzajemnych przełamań. Później Radwańska odskoczyła na 4:2, co wyraźnie podcięło skrzydła zmęczonej i grającej z opatrunkiem na udzie reprezentantce Danii, która nie zdołała już wygrać gema. Polka wykorzystała trzecią piłkę meczową, kończąc rywalizację po 90 minutach gry. W Wuhan minęła już północ.

27-letnia krakowianka z rok młodszą rywalką i jednocześnie przyjaciółką spotkała się po raz 14. W środę odniosła piąte zwycięstwo. Bilans uzupełnia dziewięć porażek, w tym ostatnia w sobotę w półfinale turnieju w Tokio, który ostatecznie Wozniacki wygrała. Od tamtego spotkania była liderka światowego rankingu, która dzięki dotarciu do półfinału niedawnego US Open w Nowym Jorku z ósmej dziesiątki zestawienia WTA awansowała do trzeciej, codziennie wychodziła na kort.

Był to drugi wygrany mecz czwartej obecnie zawodniczki światowego rankingu w Wuhan, nie tylko w tegorocznej edycji imprezy, ale w ogóle. We wtorek w drugiej rundzie pokonała Rosjankę Jekaterinę Makarową 6:4, 6:1, w pierwszej miała "wolny los", a w 2014 i 2015 roku przegrała mecze otwarcia.

W tym roku z puli nagród wynoszącej 2,589 mln dolarów Polka już zapewniła sobie 54,2 tys. oraz 190 punktów do rankingu światowego. To da jej awans na trzecią pozycję w klasyfikacji tenisistek, także dlatego, że już w drugiej rundzie w Wuhan odpadła zajmująca tą lokatę dotychczas Hiszpanka Garbine Muguruza.

Z Kuzniecową, rozstawioną w tej imprezie z "dziewiątką", Radwańska ma wybitnie niekorzystny bilans spotkań - cztery zwycięstwa wobec 11 porażek. Ostatnio te tenisistki zmierzyły się na początku 2015 roku w Krakowie w meczu Fed Cup. Rosjanka zwyciężyła wówczas w trzech setach. Rok wcześniej Polka wygrała na "cegle" w Madrycie, czym przełamała serię sześciu sukcesów Rosjanki sięgającą 2009 roku.

Ich pojedynek powinien się rozpocząć w czwartek ok. godz. 10 czasu polskiego.